Cenckiewicz, Wyszkowski i inni badacze koncentrują się przede wszystkim na sprawie TW „Bolka” i kontaktach Wałęsy z SB, podległą MSW. A co z tropami prowadzącymi do wojskowych służb specjalnych PRL?

Pseudonimy „Sierżant Kobrzyński” i „Piękny Bolo”, sugerujące możliwe związki Wałęsy ze służbami wojskowymi, pojawiły się w przestrzeni publicznej już w 1992 roku. Nie jest to więc temat, który narodził się wczoraj w internecie. Od ponad trzech dekad można pytać, co właściwie kryje się za tymi określeniami i jakie źródła pozwalają je interpretować.

Zastrzeżenie jest istotne: samo pojawienie się tych pseudonimów w publicznym obiegu nie dowodzi, że należały do Wałęsy ani że współpracował on z wojskowymi służbami. Trzeba odróżnić udokumentowane fakty od hipotez, interpretacji i pogłosek.

Nie zmienia to jednak zasadniczego pytania: czy te tropy zostały rzetelnie zbadane, a jeśli tak – jakie są wyniki tych badań?

Szczególnie interesujący wydaje się wątek „Pięknego Bola”, któremu przypisuje się związek z okresem po 1976 roku. Czy istnieją dokumenty potwierdzające taką chronologię? Czy badano możliwość kontaktów w latach 80., a nawet później?

Czy dysponujemy aktami, zapisami ewidencyjnymi lub dokumentami operacyjnymi, czy tylko powtarzanymi od lat sugestiami?

Mam konkretne pytania do historyków i osób znających archiwa służb PRL:
Skąd dokładnie w 1992 roku wypłynęły określenia „Sierżant Kobrzyński” i „Piękny Bolo”?

Jakie były ich pierwotne źródła i czy można je dziś zweryfikować?

Czy Cenckiewicz, Wyszkowski lub inni badacze odnieśli się do tych konkretnych tropów?

Czy przeprowadzono systematyczną kwerendę dotyczącą ewentualnych kontaktów Wałęsy z wojskowymi służbami?

Nie twierdzę, że materiał dowodowy jest tu równie mocny jak w sprawie „Bolka”. Właśnie dlatego warto ustalić, co rzeczywiście wiemy, a czego nie wiemy.
I teraz najważniejsze: kto potrafi wskazać źródła z 1992 roku, dokumenty archiwalne lub rzetelne opracowania dotyczące tych dwóch pseudonimów? Chętnie poznam zarówno argumenty potwierdzające te hipotezy, jak i dowody je podważające.
Jeżeli to tropy bez pokrycia, pokażmy dlaczego. Jeżeli mają podstawy źródłowe, wyjaśnijmy, co z nich wynika.

Trzydzieści cztery lata to wystarczająco dużo czasu, by spróbować odpowiedzieć na te pytania. Dlaczego nadal tak mało się o nich dyskutuje?