O dziwo jako pierwszy poległ projekt polityczny sprawiający wrażenie trwalszego. PSL załapawszy się do Sejmu dzięki wykorzystywaniu „znaku towarowego” KUKIZ’15 właśnie rozstał się z ugrupowaniem Pawła Kukiza.

Kolejni w kolejce, choć zdaniem piszącego winni ulec destrukcji jako pierwsi, to zlepek kompromitacyjny, nie wiedzieć czemu zwany Konfederacją.

Coraz wyraźniej bowiem widać odlot Brauna, który już wyraźnie nawet dla swoich zwolenników opuścił wokółziemską orbitę i nadaje gdzieś z alternatywnego świata. ;)

Czy lada moment znudzony Korwin postanowi „ożywić” scenę polityczną i, najprawdopodobniej, uzna Bosaka i Winnickiego za „socjalistów” nieco tylko przypudrowanych przed ostatnimi wyborami?

Przypominam wszystkim moją prognozę jeszcze sprzed wyborów parlamentarnych.

Obstawiałem wówczas, że Konfederacja rozpadnie się w ciągu kwartału od prezydenckich wyborów. I prawie trafiłem. Rozpadła się co prawda Koalicja Polska, czyli PSL używający znaku towarowego K’15 i kilku posłów dawnej formacji KUKIZ.

Ale pandemia robi swoje. Bo chociaż młyny polityczne spowolniły zupełnie wyraźnie to jednak mielą dalej.

Dodajmy więc kolejny kwartał i czekajmy na upadek „narodowej jedenastki”.

Jak na razie zrobili bowiem bardzo wiele, aby z ugrupowania w miarę poważnego, o poglądach ostrych, aczkolwiek ledwie tolerowanych przez większą część społeczeństwa, przeistoczyć się w zupełnie niepoważną zbieraninę.

Doszło już do tego, że osoby ciągle jeszcze podające się za „konfederatów” wstydliwie milczą nt. kolejnej erupcji yntelektualno-hersterycznej Grzegorza Brauna.

Poza tym widać jeszcze korwinowców.

Natomiast to, co miało tkwić wokół Bosaka i tego drugiego, noszącego nazwisko działacza partyjnego odsuniętego od łask wraz z upadkiem Gierka w kultowym filmie „Alternatywy 4”, kompromitują obecni na różnych portalach wyznaffcy.

Uwielbienie Putina połączone z jakąś dziwną odmianą antysemityzmu; do tego wzorem niegdysiejszych „moczarowców” czy bardziej współczesnych „grundwaldczyków” próba oceniania polityków poprzez… rozporek.

I jeszcze próba rozgrywania karty „banderowskiej” tak mocno, by całkowicie przesłonić zbrodnie sowieckie na Narodzie Polskim. A trzeba pamiętać, że tylko tzw. Operacja Polska NKWD z końca lat 1930-tych przyniosła więcej ofiar śmiertelnych, niż upowskie mordy na Wołyniu i we wschodniej Galicji przez całą wojnę.

No ale skoro Putin ogłosił wszem wobec, iż Rosja jest kontynuatorką Związku Sowieckiego…

Drugi, a raczej pierwszy pod względem siły rażenia Kompromitacji argument określony krótko „chciwi Żydzi” mimo tańców-połamańców pewnego mocno już podeszłego wiekiem publicysty także okazał się o kant d… roztrzaść.

Mimo zapowiedzi jakoś ciągle lasy są państwowe. Co prawda szura polityczna (dostrzegalna na szczęście tylko na niewielkim portaliku) zapowiada rozbiór Polski. I to już na dniach.

Jak się wydaje jednak, nawet tam nikt tych wynurzeń nie traktuje serio.

.

Żarty na bok.

Najwyraźniej czeka nas jakaś niespodzianka polityczna. PSL już niedługo stanie wobec konieczności sięgnięcia po kolejny „znak towarowy”, jeśli na serio myśli o zachowaniu części foteli na Wiejskiej.

PO rozpaczliwie poszukuje takiego znaku również.

Po antypisowskiej stronie są w zasadzie takie dwa – Lempart i Strajk Kobiet, oraz promowana teraz jako stowarzyszenie walczące o prawa uciskanych (vide: dzisiejszy Onet) Antifa.

I choć jedno i drugie powinno znaleźć się w tych samych ramach, co Razem, jakoś dziwnie spokojny jestem, że do tego nie dojdzie. Dla Zandberga bowiem Lempart byłaby konkurentką. Antifa natomiast to luźny związek, bez jakiegoś określonego kierownictwa.

Kompromitacja natomiast wraz ze swoją retoryką antyangielską i antypowstaniową (Braun) oraz majakami o całkowitej likwidacji ZUS (Korwin) ląduje na bocznym torze.

A to oznacza, że wobec osłabienia Zjednoczonej Prawicy i oklapnięciu PO czekają nas kolejne wybory mniejszego zła i ciągłe oczekiwanie na politycznego Godota.

27.11 2020

.

fot. na prawach cytatu pochodzi z konta Liroya na facebooku

.

Ps. Oto oświadczenie K’15:

Porozumienie, które jako Kukiz’15 podpisaliśmy z Polskim Stronnictwem Ludowym w sierpniu 2019 r. dotyczyło realizacji postulatów programowych podzielonych na trzy pakiety. Pakiet obywatelski zawierał postulaty dotyczące ordynacji mieszanej i powołania sędziów pokoju, pakiet gospodarczy wprowadzenia emerytury bez podatku i dobrowolnego ZUS-u, a pakiet antykorupcyjny dotyczył wyeliminowania z życia publicznego osób skazanych za korupcję. Porozumienie programowe nie dotyczyło miejsca Polski w Unii Europejskiej. Nasza umowa nie dotyczyła wspólnego głosowania na posiedzeniach Sejmu w sprawach innych niż objęte porozumieniem programowym. Ugrupowania wchodzące w skład Koalicji Polskiej umówiły się na respektowanie swojej autonomii.

Niestety Polskie Stronnictwo Ludowe postanowiło wykorzystać głosowanie posłów Kukiz’15 w sprawie uchwały dotyczącej negocjacji budżetowych w Unii Europejskiej jako pretekst do wyrzucenia Kukiz’15 z Koalicji Polskiej. Stało się tak, pomimo tego, że kwestie dotyczące pozycji Polski w Unii Europejskiej nie były przedmiotem porozumienia programowego, ani dyscypliny klubowej. Ponadto, Polskie Stronnictwo Ludowe nie dotrzymało także innych zobowiązań koalicyjnych dotyczących rotacyjnego charakteru stanowiska wicemarszałka Sejmu oraz podziału subwencji. W efekcie Polskie Stronnictwo Ludowe uznało, że korzystniejsze jest dla niego wypchnięcie Kukiz’15 z Koalicji Polskiej, co oznacza rozpad tego projektu politycznego.

Kukiz’15 będzie kontynuował swoją misję w Sejmie RP w formie koła poselskiego. Naszym celem niezmiennie pozostaje zmiana ustroju Polski poprzez zwiększenie podmiotowości obywateli względem władzy. Będziemy popierać wszystkie projekty ustaw, które realizują ten postulat, bez względu na to, kto jest ich autorem.

Potrafisz Polsko!