Jak się zapaliło pod sempiterną i strach zajrzał w oczy, to larum zagrali i biją w tarabany. Teraz studenci do szpitali, ratować pacjentów!!!!
Otóż, nie chodzi o ratowanie chorych, ale o ratowanie za wszelką cenę i to płaconą przez innych – w tym wypadku studentów – własnego bytu politycznego. Nic to, że młodzi ludzie będą ryzykować życie i zdrowie, nic to,że mogą ponieść odpowiedzialność z tytułu roszczeń rodzin pacjentów, nic to …..
RATUJCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A jak już nas uratujecie, to my wam zaklaszczemy i zajmiemy się dalej utrzymywaniem na stołkach władzy.
Będąc Młodym Lekarzem cytuje:
Wtorkowa (30.03.2021 r.) wypowiedz Jarosława Pinkasa, byłego GIS:
„Ja tak sobie myślę, że właściwie studenci szóstego roku obecnych studiów lekarskich mają do końca swoich studiów 2-3 egzaminy. Oni mogliby już dostać wg mojej oceny – trzeba by to oczywiście przeanalizować – częściowe prawo wykonywania zawodu do pracy z covidem.”
Dalej na temat niedoboru kadr medycznych:
„Panie redaktorze, winni są ci, którzy przez całe dziesięciolecia nie pamiętali o tym, że trzeba wykształcić odpowiednią liczbę lekarzy. W 2015 roku byłem sekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia i pierwszą rzeczą, jaką udało się zrobić wspólnie z ministrem Radziwiłłem, to rozmowy ze wszystkimi rektorami, żeby w istotny sposób zwiększyć nabór na studia medyczne.”
Czy naprawdę głównym problemem jest limit przyjęć na studia medyczne a nie warunki pracy panujące w polskiej ochronie zdrowia?
Źródło cytatu wypowiedzi bylego szefa GIS: RMF FM
„Czy naprawdę głównym problemem jest limit przyjęć na studia medyczne a nie warunki pracy panujące w polskiej ochronie zdrowia?”
Nie to żaden problem ale przyjemnie posłuchać jak was widocznie już trzęsie ze strachu – bo jeszcze przyjdą młodzi i nie da się już dłużej pierdzieć w stołek udając „lekarza specjalistę”, jak was za zdradę i sabotaż strajkami wywalą, prawda? Do roboty, darmozjady, przynajmniej na coś się jeszcze przydajcie dopóki możecie, do chorych, do łóżek pacjentów, tam wasze miejsce. Przynajmniej pokażcie ze potraficie dla sprawy poświecić się ludzkości na linii frontu walki z covidem a nie jamdolić i szczuć po plujmnaniach zza za biurek w gabinetach.