„Akcja H‑T” (inaczej Akcja Hrubieszowsko‑Tomaszowska) to kryptonim tajnej operacji przesiedleńczej przeprowadzonej jesienią 1951 r., bezpośrednio związanej z największą korektą granicy polsko‑radzieckiej w powojennej historii Polski. Jej ofiarą padło około 14 000 Polaków, których władza ludowa wyrwała z żyznych ziem i przeniosła na peryferia państwa – głównie w rejon Bieszczadów.W lutym 1951 roku zawarto tajny układ między rządami PRL i ZSRR, który zatwierdził wymianę terytoriów. Polska przekazała Związkowi Radzieckiemu około 480 km² terenów w rejonie powiatów Hrubieszów i Tomaszów Lubelski, znanych jako kolano Bugu. W zamian Polska otrzymała podobnej wielkości obszar we wschodnich Bieszczadach, obejmujący m.in. Ustrzyki Dolne, Czarną, Lutowiska i sąsiednie wsie.

Choć obydwa terytoria były porównywalne powierzchniowo, ich wartość gospodarcza była skrajnie różna. Polska oddała tereny posiadające żyzne czarnoziemy i bogate złoża węgla kamiennego, które stały się podstawą intensywnego wydobycia przez ZSRR. Obszar otrzymany w Bieszczadach był górzysty, słabo zagospodarowany i praktycznie pozbawiony perspektyw ekonomicznych porównywalnych z ziemiami, które zostały zabrane. Korekta granicy wymagała usunięcia ludności z przekazywanych terenów. Jesienią 1951 roku rozpoczęła się zorganizowana akcja wysiedleńcza, nazwana „Akcją H‑T” – od pierwszych liter nazw powiatów, z których wysiedlano mieszkańców.

Proces ten charakteryzował się brutalnością: przydział nowego miejsca zamieszkania był arbitralny, a dotychczasowe prawa społeczne i własnościowe ignorowane. Ludzie zostali pozbawieni swoich domów, gospodarstw, lokalnej społeczności i pamiątek rodzinnych. Ofiarą akcji padło ponad 14 000 osób – mieszkańców miasteczek i wsi takich jak Bełz, Krystynopol, Uhnów, Waręż, część Sokala i okoliczne miejscowości. Część wysiedlonych skierowano na Ziemie Odzyskane położone na zachodzie Polski, lecz znaczna część trafiła do Bieszczad, głównie do rejonu Ustrzyk Dolnych, Czarnej i Lutowisk.

Dla rolników przyzwyczajonych do żyznych czarnoziemów Sokalszczyzny przeprowadzka w górzyste, mało żyzne Bieszczady była szokiem cywilizacyjnym. Domy, które otrzymywali, często były zaniedbane lub w stanie ruiny, a infrastruktura – drogi, elektryczność, usługi – praktycznie nie istniała. Lata 50. i 60. były okresem walki o przetrwanie i odbudowę poczucia tożsamości w nowym miejscu. Wielu do końca życia nie pogodziło się z decyzją o wysiedleniu i marzyło o powrocie do rodzinnych stron. Akcja H‑T była jedną z ostatnich wielkich przymusowych operacji przesiedleńczych w powojennej Polsce. Jej istnienie było przez dziesięciolecia marginalizowane przez oficjalną historiografię PRL-u.

To, co wydarzyło się w 1951 roku, pozostaje do dziś przestrogą, jak decyzje podejmowane ponad głowami zwykłych ludzi – w gabinetach władzy i w imię politycznych interesów – mogą bezpowrotnie rozbić ludzkie losy. Jednym podpisem przekreślano dorobek pokoleń, rozrywano więzi sąsiedzkie, wymazywano z map całe wspólnoty. Granice przesuwano linią na papierze, lecz w rzeczywistości przesuwano ludzkie życie, pamięć i zakorzenioną przez lata tożsamość.

Foto mapy IPN.

Autor: Jędruś Ciupaga