Usprawiedliwieniem dla Holokaustu nie są ani żydowscy lichwiarze, ani udział części Żydów w aparacie sowieckiego terroru. W żadnym zakresie.

Usprawiedliwieniem dla Porajmos nie jest to, że Romom przypisywano skłonność do oszustw czy kradzieży. W żadnym zakresie.

Rzezi hugenotów nie usprawiedliwia fakt, że budzili wrogość części francuskich katolików. W żadnym zakresie.

Rzezi w Wandei nie usprawiedliwia sprzeciw mieszkańców wobec rewolucji francuskiej. W żadnym zakresie.

Ludobójstwa Tutsi nie usprawiedliwia to, że byli znienawidzeni przez część Hutu. W żadnym zakresie.

Analogicznie banderowskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej nie usprawiedliwia ani przedwojenna polityka władz polskich, ani konflikty społeczne, ani jakiekolwiek pretensje wobec polskiej ludności cywilnej. W żadnym zakresie.

Ludobójstwo nie przestaje być ludobójstwem dlatego, że sprawcy potrafią wskazać swoje żale, krzywdy czy pretensje. Skończcie więc z wypisywaniem kocopołów, które mają usprawiedliwiać ludobójstwo.