Wychodzi na to, że 49% z nas jest niezadowolonych z ostatecznego wyniku wyborów. Dość podobnie było w październiku. Wiedzmy, że byliśmy świadkami najbrutalniejszej kampanii w historii Krakowa, a być może i jednej z brutalniejszych w Polsce.
Obserwując to, sam byłem w szoku. Sam, biję się w pierś, bo w niej także uczestniczyłem. Niech ten z nas kto jest bez winy, pierwszy podniesie na mnie kamień.
To nie była rywalizacja, to była wojna na śmierć i życie, a na wojnie nie ma wygranych. Zostają tylko zgliszcza, a tymi zgliszczami dziś jesteśmy my – Krakusi. Naszą rolą, jest się odbudować.
Kurze opada
I powinniśmy wszyscy wyciągnąć wnioski, ale przede wszystkim ochłonąć. Wybory za nami i wierzę, że dalszy konflikt nie ma sensu, o co Was ciepło i serdecznie proszę.
Nie brnijmy proszę we frustrację, kłótnie, wytykanie palcami kto bił mocniej, kto jest lepszy a kto gorszy. Nie kłóćmy się na ulicach i w fejsbukowych komentarzach.
Ja ze swojej strony gratuluję zarówno Aleksandrowi Miszalskiemu, jak i Łukaszowi Gibale. Determinacja, wysiłek, poparcie, sprawiło, że obaj, na swój sposób, wygraliście.
Moje wnioski
Myślę że jako Krakusi powinniśmy wesprzeć psychicznie Łukasza, dla którego podeptanie 10-letniego dążenia o byciu prezydentem, skończyło się bardzo ciężkim ciosem, bez wątpienia przykrym osobiście.
Myślę, że jako Krakusi powinniśmy uważnie patrzyć nowej ekipie Aleksandra na ręce, ale także dać jej kredyt zaufania. Władza w jednych rękach, to jednostronna odpowiedzialność przed rozliczeniami.
Myślę, że najlepszym wnioskiem dla nas wszystkich jest to, że warto angażować się w rozwój miasta. Nie miesiąc, ale lata. Tak jak liczył się każdy głos, tak liczą się nasze pomysły, działania, skończenie z obojętnością.
Ale przede wszystkim, doceńmy to, że możemy być dla siebie dobrymi sąsiadami, przyjaciółmi, których łączy to że żyją w najpiękniejszym mieście na świecie.
Ciepło pozdrawiam wszystkich, którzy powstrzymali się od negatywnych komentarzy i ze zrozumienieem to przeczytali.
Autor: Michał Łenczyński
Właściciel i CEO międzynarodowej akademii kosmetycznej z 7.000 absolwentek z 50 krajów świata.
Kim jest Michał?
Zostaw komentarz