Plany likwidacji kopalń, w tym historycznej Kopalni „WUJEK”, w której komuniści zamordowali w Stanie Wojennym 9 górników, to kropka nad „i” polityki gospodarczej prawicy i zgaszenie ostatnich nadziei Ślązaków. Choć na Górnym Śląsku to właśnie w Rudzie Śląskiej Duda wygrał z Trzaskowskim, to również to miasto zostanie zniszczone ekonomicznie likwidacją m.in. Halemby. Dlaczego?

Prawica od dawna jedynie udaje gospodarczy patriotyzm, tymczasem jej priorytetem są zarówno dostawy węgla syberyjskiego, jak i pozbycie się w najprostszy sposób problemu wymagającego nie ideologicznego zacięcia, ale wyspecjalizowanej i nieskorumpowanej kadry menadżerskiej. Strategiczny sektor energetyczny to nie lotnisko w Radomiu, tu nie wystarczy dosypać parę milionów świeżo dodrukowanych złotówek. Aby uzyskać pełną wydajność eksploatowanych złóż postawić trzeba na fachowców z najwyższej półki, a tych w PiS-ie ani w Solidarnej Polsce nie ma, a jak wiadomo, „patrioci” sięgać po wykształciuchów nie lubią, bo i po co? Taniej zlikwidować – co z oczu, to z serca, a gospodarką i sektorem energetycznym będą się martwić jutro – jeśli tylko ono nadejdzie.

Podstawą upłynnienia finansowego przemysłu węglowego pozostaje likwidacja tego, co roboczo nazywa się „mafią węglową”. Pisałem o tym w 2015 roku, ale nikt tematem się za bardzo nie przejął. Nic zresztą dziwnego, skoro ostatnie próby przejęcia tego sektora przez prawicę skończyły do dzisiaj wiarygodnie niewyjaśnioną śmiercią od rany postrzałowej posłanki SLD Barbary Blidy, a później temat śmiertelnego dla górników wybuchu metanu w Kopalni Mysłowice-Wesoła zbiegł się pechowo w czasie z eksplozją gazu w katowickiej kamienicy, pod której gruzami pogrzebany został wraz z żoną i dzieckiem dziennikarz zajmujący się katastrofami górniczymi. Świadkowie miliardowych oszustw mafii węglowej mieli dziwną tendencję do wieszania się w śląskich pokojach hotelowych, a grupa funkcjonariuszy ABW konsekwentnie nie dostrzegała pewnej prawidłowości…

Zaczynało się w 1989 od „prowizji” windykacyjnych doliczanych do faktur dla kopalni (z góry zawyżano wynagrodzenie na umowach, faktur nie płacono bezpośrednio tylko za pośrednictwem firmy windykacyjnej prowadzonej przez byłych oficerów SB, a następnie prowizję dzielono między windykatorów i zarząd danej kopalni), a stanęło na wyprowadzaniu tysięcy ton węgla. Baronowie śląscy właśnie z tego żyją. Górnicy nie są jednak w stanie sami rozwiązać problemu zorganizowanej przestępczości ekonomicznej – od tego jest podlegające rządowi ABW. Jednak brak skuteczności departamentu ekonomicznego jest wręcz przysłowiowy i wbrew propagandzie obecnej władzy nic się w tej materii nie zmieniło.

Aby rozwiązać problem płynności finansowej kopalń warto zwrócić się w tym kierunku i zapytać, dlaczego śledztwa w sprawach węglowych trwają latami a na dni przed przesłuchaniem kluczowych świadków znajduje się ich powieszonych? Dlaczego wolimy eksportować kapitał na Syberię kupując tamtejszy węgiel, zamiast zasilać ekonomiczny krwiobieg Śląska pieniędzmi, które są wydawane w lokalnych sklepach i częściowo wracają do budżetu w postaci podatków? Lepiej zamiast tego wypłacać zasiłki bezrobotnym i faktycznie likwidować całe miasta zbudowane wokół złóż? Są jednak „plusy” tej sytuacji – rząd Mateusza Morawieckiego i decydent Jarosław Kaczyński zaliczają się do wąskiego i elitarnego grona europejskich polityków niekrytykowanych przez Władimira Putina… I poza Wiktorem Orbanem tylko jego krytyki zdołano się ustrzec.

Absolutnie nie należy zamykać kopalń, tylko posprzątać sprawy wokół górnictwa, ograniczyć import węgla syberyjskiego sprzedawanego w dumpingowych cenach (podsłuchowa afera „kelnerów” działających z inspiracji jednego z głównych importerów była niestety przepustką prawicy do władzy, stąd dyskretny sentyment do wiatru ze wschodu), a następnie pozwolić Śląskowi nadal pełnić rolę największego płatnika do budżetu Polski. Gwarantuję, że i górnikom będzie się wtedy lepiej żyło i w budżecie będzie więcej pieniędzy.

Fot. JWS

Autor: Kazimierz Turaliński – polski dziennikarz śledczy, politolog, ekonomista, specjalista ds. windykacji i bezpieczeństwa gospodarczego. Autor książek o przestępczości zorganizowanej i służbach specjalnych. W 2016 roku pełnił funkcję eksperta Biura Analiz Sejmowych skierowanego do obsługi Sejmowej Komisji Śledczej ds. Amber Gold. Odpowiadał m.in. za analizę kryminalną tej sprawy.

Specjalizuję się w materii bezpieczeństwa i wywiadu gospodarczego oraz w sprawach karnych – kryminalnych, gospodarczych i skarbowych. Swoją drogę z wykonywanym zawodem rozpocząłem studiując prawo, nauki polityczne oraz ekonomię w specjalizacji podatkowej. Przeszedłem szkolenia prowadzone przez specjalistów służb cywilnych i wojskowych: polskich, amerykańskich, izraelskich i rosyjskich. Posiadam należne „z urzędu” uprawnienia do licencji II stopnia ochrony osób i mienia. W międzyczasie pracuję nad rozprawą doktorską z zakresu prawa konstytucyjnego i karnego.

Z komercyjnym sektorem bezpieczeństwa gospodarczego jestem związany od 2000 roku. Od tego czasu zrealizowałem ponad 900 zleceń, w tym rozwiązywałem problemy osób z listy najbogatszych Polaków, spółek giełdowych oraz działaczy politycznych, a także nagłaśniałem sprawy bulwersujących zbrodni i afer gospodarczych. Nie zliczę, ile razy konfrontowałem się z zawodowymi oszustami, brutalnymi kryminalistami, czy działającymi na ich rzecz prawnikami oraz skorumpowanymi funkcjonariuszami. Organizowałem obsługę prawno-detektywistyczną oraz ochronę fizyczną w państwach takich jak Rosja, Ukraina, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Pełniąc funkcje dyrektorskie zbudowałem w minionej dekadzie dwa duże piony realizacyjne w sieciach polskich kancelarii prawno-finansowych, a jako ekspert ds. karno-gospodarczych pełniłem funkcję partnera kancelarii JanSzed. Świadczyłem również usługi doradcze w sprawach przestępczości gospodarczej na rzecz komisji sejmowej w ramach działalności Biura Analiz Sejmowych. Następnie, wraz z moim zespołem zrzeszającym profesjonalistów z zakresu prawa karnego i cywilnego oraz detektywistyki, w większości składającym się z byłych oficerów służb państwowych, świadczyłem usługi na rzecz indywidualnych klientów, podmiotów gospodarczych, agencji detektywistycznych i kancelarii prawnych.

Jestem autorem ponad stu reportaży publikowanych w prasie polskiej, brytyjskiej i niemieckiej, autorskich programów szkoleniowych, szeregu publikacji książkowych z zakresu przestępczości zorganizowanej oraz aspektów prawno-ekonomicznych międzynarodowej przestępczości gospodarczej i bezpieczeństwa, a także podręczników branżowych. Część z nich zyskała uznanie uczelni wyższych i trafiła na listy literatury podstawowej studiów z zakresu detektywistyki, wywiadu gospodarczego oraz typologii przestępców m.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, czy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Miałem też zaszczyt poprowadzić prelekcje podczas polskich sympozjów globalnej organizacji Strategic and Competitive Intelligence Professionals – SCIP zrzeszającej międzynarodowych ekspertów ds. wywiadu konkurencyjnego. Od 2014 roku prowadzę wykłady na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie na kierunku studiów Strategiczny wywiad biznesowy. Wprowadzam studentów w tematykę „przestępstw gospodarczych” oraz „granic prawnych wywiadu biznesowego„, czyli prawa karnego i cywilnego. Od 2016 roku wykładam na tej samej uczelni zagadnienia „kontrwywiadu biznesowego” na kierunku Bezpieczeństwo biznesu, obejmujące metodykę ukrywania tajemnic przedsiębiorstwa i przeciwdziałania szpiegostwu przemysłowemu. We wcześniejszych latach miałem przyjemność również poprowadzić wykłady otwarte m.in. na Uniwersytecie Warszawskim, Akademii Obrony Narodowej oraz w Szkole Głównej Handlowej. Zapraszam także na zamknięte szkolenia z zakresu bezpieczeństwa biznesu, organizowane przez ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o..

Aktualnie ograniczam świadczenie opisanych wyżej usług i koncentruję się na aktywności publicystycznej i dydaktycznej.