Bo w życiu trzeba wiedzieć, z kim się trzymać i tak trwa to od kilkunastu lat. Nawet jeśli to ledwie znajomy z byłej, dalekiej roboty ;)
[Taki nasz wewnętrzny dowcip:)]
A teraz na poważnie, mogę tylko powtórzyć.
Bardzo dziękuję Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich za wyróżnienie , w kategorii nagrody „Wolności Słowa” za dwie analizy roli Giertycha w systemie Tuska oraz jego modus operandi, opublikowane w Gazecie Polskiej. Bardzo się cieszę nie tylko oznacza powodu docenienia, ale też tego z powodu poruszanego przez nich tematu.
Bo każdego dnia staje coraz bardziej oczywiste, że jeśli chcemy zrozumieć stopień upadku demokracji i standardów w naszym państwie, to, jak zostały zastąpione w Uśmiechniętej Polsce prymitywną bandyterką polityczną i właściwie mafijnym układami- musimy prześledzić karierę Giertycha, człowieka, który jest dziś, po Tusku, drugą twarzą Uśmiechniętej Polski.. a przy okazji faktycznym nadzorcą kilku tub propagandowych obecnej władzy, z Gazetą Wyborczą na czele.
Przy okazji chcę też pogratulować zwycięzcom tego konkursu, szczególnie Katarzynie Gójskiej, która dostała główną nagrodę za organizację debat prezydenckich- a właściwie całej Republice- bo to, że, w pewnym momencie, nasza stacja miała odwagę przerwać medialny kordon wokół Trzaskowskiego i wejść z własną inicjatywą- miało kluczowe znaczenie. M.in. dzięki temu tych wyborów nie udało się, mimo najszczerszych chęci wspomnianego Giertycha, skręcić.
Ale chcę pogratulować jeszcze komuś, tak bardziej prywatnie. Osobie, z którą jestem na zdjęciu, Wojtkowi Musze, oraz Andrzejowi Gajcemu, którzy dostali nagrodę specjalną Watergate za ich książkę o tym, jak, de facto, skręcono wybory w Krakowie. To jest porażająca lektura i gdybyśmy żyli w normalnym państwie, ta pozycja wywołałaby trzęsienie ziemi i debatę, w której brałyby udział wszystkie opcje polityczne i wszystkie media, o tym, jak naprawić Polskę.
U nas? Bez jaj, ważniejszy jest hejt na Nawrockiego.
Chłopaki, gratuluję, wielka, naprawdę wielka rzecz.
I jeszcze jedno, to bardziej do Wojtka, który jest z tego miasta. Wiem, ile musiało to kosztować, wiem, w jaki sposób działają tam medialno polityczne kliki Uśmiechu (a także to, jak szeroko, poza jedną partię, potrafią działać), wiem, na jakie ataki musiało Cię to wystawić. I wiem, ile twoja i twoich przyjaciół walka o to miasto Was kosztuje. Więc raz jeszcze, chapeau bas.
To powinien być polskim Pulitzer.
Pozdrawiam a jury SDPu BARDZO DZIĘKUJĘ!
PS: algorytmy czesto tną zasięgi moich wpisów. Jeśli ten post wydaje Ci się ważny – proszę, podaj go dalej.
Autor: Dawid Wildstein
Zostaw komentarz