W ciągu ostatniego roku w Krakowie liczba młodych bezrobotnych (do 30 roku życia) wzrosła aż o 38%.

Pamiętam czasy pierwszych rządów Platformy — wtedy sama byłam w tej grupie, a bezrobocie w Polsce sięgało 14%. Dziś historia zatacza koło.

To nie są przypadkowe zbiegi okoliczności. To efekt świadomej polityki hamowania poprawy życia w kraju, wypychania młodych ludzi do pracy za granicę i tłumienia ambicji, które mogłyby zmieniać Polskę na lepsze.

Najsmutniejsze jest to, że wielu młodych zamiast analizować fakty, liczby i realne kierunki rozwoju, daje się wciągnąć w emocjonalną grę polityczną.

Zamiast pytać: „co zrobił ten rząd dla młodych?” – powtarzają hasła, których jedynym programem jest „je…ć p…”.

Emocje to zły doradca. A emocje podsycane przez media, które mają interes w tym, by w Polsce znów nie było zbyt dobrze – to już pułapka, z której ciężko się wydostać.

Zamiast nienawiści – analiza. Zamiast emocji – fakty.