Wklejam swój przedługi komentarz do odcinka z kanału Wolski o Wojnie dotyczącego Demografii Ukrainy. Była to świetna rozmowa Jarosława Wolskiego z Panem Arielem Drabińskim i ponieważ temat jest mi bliski, to postanowiłem dorzucić parę słów do niego w jakości odzielnego postu. Uwag tych moich zrobiło się za duzo na zwykły komentarz na youtubie.
LINK do rozmowy:
Na ogół sytuacja z demografią ukraińską przedwojenną jest opisana dość dobrze i owszem mniej więcej z moich rachunków i z tych danych (zapewne tych samych na których bazował Pan Ariel) tak samo mniej więcej wychodziło. 37 – 40 mln przed wojną.
Jedyne co … skąd konkretnie te dane o 2 mln Ukraińców w Polsce przed wojną? Oficjalnie, czyli legalnie ledwie do miliona dochodziło. Oczywiście tak, pewna liczba na czarno pracowała. Ale nie wydaje mi się że aż milion. To przesada. Wiem z doświadczenia znajomych Ukraińców że liberalizacja mocna dostępu do rynku pracy i możliwość w bardzo łatwy sposób podjęcia legalnej pracy … spowodowało że sensu pracować na czarno za bardzo nie było i raczej niewiele osób decydowało się na takie ryzyko. Tak że ciekawe na jakich danych to się opierało.
Co do mężczyzn ukraińskich w Polsce, zgoda. Pytanie w ogóle jak powstawała ta liczba kilkuset tysięcy którzy wjechali podczas wojny. Bo duża iłość wjeżdżała w tym czasie i wracała z powrotem na Ukrainę mając specjalne pozwolenia czasowe na wyjazd z Ukrainy. Wolontariuszy, kierowcy TIRów i wiele innych grup. Czy tych ludzi również liczono do tych statystyk ? To jest śliski temat, dobry do robienia manipulacji.
Co do tego że Polska z tego korzysta, święta prawda. To mocno poprawia polskie perspektywy na rozwój w przyszłości. Biorąc pod uwagę demograficzne problemy innych krajów europejskich i koszty które muszą ponosić ze względu na problemy z integracją tych fal migrantów z innych kontynentów, które mają, … to staje się dużym atutem tak naprawdę Polski. I też wielkim problemem Ukrainy. Chociaż z innej strony rodzi to też pewne obawy i konflikty. Polacy na ogół w moim odczuciu nie są jeszcze przyzwyczajeni do tak dużej liczby obcokrajowców w kraju na stałe. Bo to społeczeństwo wcześniej było monolitem. I wielu się nie spodoba taka sytuacja. Trzeba być na to przygotowanym.
Ale czego mi tutaj zabrakło w tej analizie. Było omówienie tego ile Ukraina straciła od 1991 roku. Ile traci podczas wojny. Jaka jest struktura tego społeczeństwa ukraińskiego. Ale … Panowie tutaj ważną rzeczą jest to że w przypadku Ukrainy liczba ludności, liczba utraconej ludności, jej poziom wykształcenia … to nie są rzeczy dla kraju najważniejsze. Proszę wczytać się w to co teraz napiszę … Ukraina mogła by utrzymać więcej swojej ludności prawdopodobnie TYLKO JEŻELI BY JUŻ NIE BYŁA UKRAINĄ … I jednocześnie Ukraina straci teraz olbrzymią ilość ludności podczas wojny ale prawdopodobnie to co zostanie pozwoli jej o wiele szybciej i lepiej się rozwijać niż w przypadku jej powiedzmy lepszego stanu demograficznego z lat 2000. Inaczej mówiąc skonsolidowana 25 milionowa potencjalna Ukraina przyszłości ze zbudowaną tożsamością narodową i sformowanym narodem politycznym … to jest państwo z o wiele lepszymi perspektywami niż 45 milionowa Ukraina roku 2004 czy 2007 która miała wtedy realne perspektywy skrętu w stronę rosyjską. Inaczej mówiąc to jest to samo co i z gospodarką i ze wszystkim innym. Lepiej stoczyć bitwę, sformować nową Ukrainę wyhaftowaną w ogniu za cenę utraconej infrastruktury i gospodarki … niż zachować gospodarkę, ludność (łącznie z tą ostro prorosyjską), infrastrukturę ale w końcu wpaść w ręce rosji. Nie ma państwa sukcesu w kraju w którym nie masz narodu który chce świadomie to państwo budować. Jak masz taki naród sformowany i zdecydowany, on jest w stanie krwią i pracą zbudować gospodarkę i infrastrukturę.
Moim zdaniem przyszłość Ukrainy – Izrael Europy. Państwo twierdza w którym żyje tylko ten kto jest świadom i gotów podjąć ryzyko budowania państwa w takim miejscu i takich warunkach. Oczywiście to tylko ogólny obraz, nie próbuje tworzyć bezpośrednich analogii.
No i oczywiście konkrety sytuacji demograficznej po wojnie zależą mocno od tego jak się skończy wojna. Jeżeli jakieś tereny zostaną na dłużej w rękach rosyjskich, to wyniszczy ona na tym terenie wszystko co ukraińskie. Jeżeli Ukraina odbije wszystkie swoje tereny to też mamy wiele niewiadomych. Bo wszystko zależy od tego jaka będzie polityka z terenami okupowanymi z 2014 roku. Jak duża pomoc będzie pod względem odbudowy kraju. Czy rząd w końcu przeprowadzi realną deoligarchizację i inne niezbędne reformy … i t.d. To wszystko wpłynie mocno na przyszłość demograficzną Ukrainy. Tak że wiemy że będzie ciężko, ale określić nawet w przybliżeniu jak będzie i czy poprawi się ta sytuacja czy jeszcze się pogorszy, teraz nie da się powiedzieć.
Dla chętnych wesprzeć moją niezależną publicystykę :
Patreon : https://www.patreon.com/frontiersmannews
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Zostaw komentarz