W Warszawie przed siedzibą Telewizji Republika rozpoczęła się demonstracja poparcia dla dziennikarzy stacji, padających w ostatnich dniach ofiarami ataków. „Republika musi nadawać” – czytamy na transparent
Od kilku dni trwają ataki na dziennikarzy TV Republika. Polegają one na interwencjach policji dotyczących zgłoszeń o możliwych samobójstwach, osobach nieżyjących lub podłożonych materiałach wybuchowych. Dziś policja weszła do domu Tomasza Sakiewicza (gdzie mieści się też redakcja) i zakuła w kajdanki jego asystentkę.
Przed siedzibą TV Republika rozpoczęła się demonstracja wsparcia dla dziennikarzy Republiki.
Patrioci z flagami narodowymi podkreślają, że chcą wolności słowa. Na miejscu są m.in. Kluby Gazety Polskiej oraz Wolni Polacy i Ruch Obrony Granic.
Ofiarami padają dziennikarze i pracownicy TV Republika. Dziś padło na Olę, asystentkę Tomasza Sakiewicza. Ola jest szczupłą blondynką, o bardzo stabilnym charakterze. Nie stanowiła kompletnie żadnego zagrożenia. To szereg działań, które mają doprowadzić do zamknięcia TV Republika. Do zamknięcia wolności słowa w Polsce. „Tonący brzydko się chwyta” – jest takie powiedzenie
– powiedział nam obecny na miejscu dziennikarz Republiki Adrian Stankowski.
„Na szczęście, są tu widzowie, są tu Polacy” – dodał Stankowski w rozmowie z Niezalezna.pl. „To jest władza, która już ma krew na rękach, ja przypomnę o Barbarze Skrzypek, która była asystentką Jarosława Kaczyńskiego i zapłaciła za to życiem. Nie możemy pozwolić, by ta historia się powtórzyła” – zaznaczył
Zostaw komentarz