Czuj Duch!

W braku przypadków najważniejsze jest to, by ich nie było… i dobrze, że nie było tam Prezydenta RP, a i nie przypadkowo, nie było tam Premiera RP… (zdjęcia 1 i 2, zrobione imho nieprzypadkowo).

Anglosasi mają starą tradycję dyplomacji obrazkowej, stąd i te obrazki mówią same za siebie jeśli one podsumowują oficjalną komunikację Białego Domu!

I zdaje się tylko p. Premier Meloni wiedziała po co tam jest i miała świadomość tej gry, o czym w czasie całej tej wizyty mówiła mowa jej ciała… (USA chce się możliwie bezstratnie dla siebie wycofać z tej wojny i oczekuje, że Europa zwróci koszty dotychczasowego zaangażowania).

Z kolei Finlandia – niestety, bo to bardzo dzielny naród, ma doświadczenie w oddawaniu części terytorium za zawieszenie broni… stąd ich obecność była symboliczna, zdumiewający jest też komunikat ostatni…

Racjonalny w treści i formie, ale w takim razie to było spotkanie finansowych żyrantów pewnego procesu, który w FT przybrał nawet postać krągłej sumki…

Tym bardziej dobrze, że nas tam nie było… tym gorzej, że mamy premiera, którego sobie potem można zawezwać jak na zdjęciu

Ice.

a

Autor: Miłosz A. Lodowski
Urodzony w czasach późnego Gierka. Na tyle późno by nie doświadczyć zdobyczy realnego socjalizmu, na tyle wcześnie by je na zawsze zapamiętać. Krakowianin z Kazimierza na placówce imperialnej w Warszawie. Architekt, grafik, projektant, scenarzysta i innowacyjny rebeliant. Strona firmowa. W przeszłości Dyrektor Kreatywny Kampanii prezydenckiej Pawła Kukiza na Prezydenta RP. Szczęśliwie poza Ruchem K’15 od września 2015.