Dedykuję tym wszystkim którzy śmiali się z Leppera mówiącego „Balcerowicz musi odejść”.
Mam takie wrażenie że komunizm wyprał mózgi dużej części społeczeństwa na tyle że nie potrafili myśleć samodzielnie, że uznawali że to „ktoś” może ich „uratować”.
Taką osobą kiedyś był Jaruzelski, później miał nią być Wałęsa, jeszcze później przez lata był nią Balcerowicz.
Teraz znów mamy podobnie, część uważa że to Kaczyński ratuje Polskę, a druga część że to Tusk.
Duża część ludzi nie patrzy na to CO JEST ROBIONE i CZEGO SIĘ NIE ROBI, a patrzy na to kto kim jest, co mówi, jak się zachowuje.
Tak naprawdę nastąpiło oderwanie osoby polityka od skutku jego działania, od skutku jego polityki. W sumie nie jest ważne kim jest ten Ixiński, co robi, najważniejsze żeby nie było Ygrekowskiego. To jest dla wielu ludzi podstawowe kryterium wyborcze.
Tak było z Balcerowiczem który mimo EWIDENTNYCH porażek, przez długi czas był uważany za zbawcę, bo jakoś ludziom nie mieściło się w głowie że ktoś może coś zrobić lepiej.
Moim zdaniem dramat Tuska polega na tym że ludzie oczekiwali od niego że zrobi to co obiecał, a teraz widzą że jest jak zwykle, stare obietnice przykrywamy nowymi obietnicami.
A teraz wyobraźmy sobie że nie ma Balcerowicza i nie mamy takiego spadku produkcji bezrobocia i inflacji. Gdzie dziś byśmy byli?
https://www.techpedia.pl/index.php?str=tp&no=45230&
Taka ciekawostka w roku 1999 dochód narodowy Polski spadł o 22%
W roku 2022 dochód narodowy Ukrainy spadł o 28,8%. Dochód kraju który był bombardowany, gdzie niszczono jego infrastrukturę, skąd wyemigrowało kilka milionów ludzi, kraju który powołał do wojska ponad milion osób, który przestawił kraj na produkcję wojenną, oraz zajęto jego najbardziej uprzemysłowioną część.
To pokazuje skalę zniszczeń którą spowodowała „reforma Balcerowicza”.