W Czechach dyskutuje się nad treścią przemówienia prezydenta Petra Pavla z okazji wczorajszego święta państwowego. Dla jednych to pierwsze przemówienie, za które po 20 latach nie trzeba się wstydzić (dają tak do zrozumienia, iż prezydenci Klaus i Zeman to był obciach i wielka pomyłka), dla drugich było miałkie i frazesowe. Osobiście uważam informacje zawarte w orędziu pana prezydenta typu, że „wolno nam teraz swobodnie podróżować po Europie” są wzbogacające dyskurs publiczny i dobrze się stało, że czeska głowa państwa o tym wspomniała. Szczególnie wartościowe było jednakże przytoczenie cytatu z filmu Batman – Upadamy, by się nauczyć znów podnosić. Docenić należy inwencję i odwagę prezydenta, który w ten sposób sprawił, iż treść orędzia dotarła i do młodych.

Bardzo cieszy również fakt, iż po raz pierwszy w nowoczesnej historii Czech najwyższe odznaczenia państwowe z okazji święta udzielał były przewodniczący podstawowej organizacji partyjnej Komunistycznej Partii Czechosłowacji, to istotny wkład w szeroko rozumiane pojednanie narodowe, w zjednoczenie podzielonego narodu. Wreszcie mamy prezydenta, który łączy, a nie dzieli jak jego poprzednicy, z których jeden w kompartii nie był w ogóle (jaki marny on) a drugi został z niej wyrzucony (widocznie nie zasługiwał na bycie w niej, zapewne nie dorastał intelektualnie do zaszczytu bycia członkiem partii wyznającej naukowy światopogląd). Miernoty i puste łby zostaną z czeskiego życia publicznego wyrugowane!

Fot. Prezydent.pl