Nie tylko Sądeczanie wiedzą, że Janusz Michalik jest znakomitym aktorem i reżyserem. Premierowy spektakl „Kto tu zwariował?” pokazał jednak coś więcej – artystę w pełni panującego nad sceną. Znakomita gra, reżyseria, obsada i scenografia stworzyły przedstawienie, które zachwyca.

Kiedy scena staje się miejscem prawdziwej magii

Nie tylko Sądeczanie doskonale wiedzą, że Janusz Michalik jest znakomitym aktorem i reżyserem. To, co jednak pokazał jako odtwórca głównej roli w wyreżyserowanym przez siebie spektaklu Claude’a Magniera „Kto tu zwariował?”, pozwala mówić o prawdziwym mistrzostwie scenicznym.

Na scenie wszystko zdaje się mieć swoje miejsce: gest, słowo, tempo dialogu, spojrzenie i pauza. Michalik nie tylko prowadzi przedstawienie jako reżyser, lecz także z niezwykłą swobodą pozostaje jego centralną postacią. Jego aktorstwo jest pełne energii, precyzji i scenicznego wyczucia.

Teatr, który nie potrzebuje etykiet

Doskonała gra aktorska, znakomita reżyseria, trafnie dobrana obsada oraz efektowna scenografia składają się na przedstawienie, które trudno sprowadzić wyłącznie do kategorii teatru amatorskiego.

Teatr Robotniczy z Nowego Sącza po raz kolejny udowadnia, że prawdziwa sztuka nie zawsze potrzebuje wielkich scen, kosztownych produkcji i nazwisk znanych z pierwszych stron gazet. Potrzebuje przede wszystkim ludzi, którzy kochają teatr, rozumieją jego język i potrafią przekazać publiczności emocje.

A tych podczas „Kto tu zwariował?” zdecydowanie nie zabrakło.

Siła zespołu

Za sukcesem spektaklu stoi nie tylko Janusz Michalik. To także efekt pracy całego zespołu oraz producentek – Marty Jakubowskiej i Katarzyny Luksy.

Na scenie wraz z Januszem Michalikiem wystąpili: Monika Zagórowska, Nikola Biroś, Paweł Pokrywka, Sandra Pustułka, Danuta Kłodnicka, Elżbieta Opala, Marcin Ruchała, Karol Gałysa oraz Grzegorz Niesporek.

Każda z tych osób wnosi do przedstawienia własną energię i aktorską osobowość. Dopiero suma tych indywidualności tworzy sceniczny organizm, który potrafi porwać widownię.

I właśnie to jest jedną z największych wartości tego spektaklu – poczucie, że oglądamy zespół, a nie jedynie zbiór pojedynczych kreacji.

„Kto tu zwariował?” – pytanie, które zostaje z widzem

Tytuł sztuki Claude’a Magniera ma w sobie przewrotny urok. „Kto tu zwariował?” – można zapytać również po opuszczeniu widowni, kiedy emocje jeszcze nie opadły, a kolejne sceny powracają w pamięci.

Premierowy spektakl był fascynujący, pełen humoru, energii i teatralnej swobody. Michalik pokazał, że można jednocześnie bawić publiczność i zachwycać kunsztem. A cały zespół udowodnił, że scena w Nowym Sączu ma powody do dumy.

Jesienny Festiwal Teatralny trwa

Kto nie widział tego przedstawienia, ma czego żałować. Ale Jesienny Festiwal Teatralny w Nowym Sączu trwa, a przed publicznością jeszcze wiele kolejnych spektakli.

Premierowe „Kto tu zwariował?” wysoko zawiesiło poprzeczkę. Pozostaje więc czekać na następne spotkania z teatrem – z nadzieją, że kolejne przedstawienia okażą się równie porywające.

Bo kiedy na scenie pojawiają się ludzie, którzy naprawdę wierzą w teatr, nawet zwyczajny wieczór może zamienić się w wydarzenie.

A po takim spektaklu jedno jest pewne: warto było być na widowni.

Autor: Jerzy Lesław Gwiżdż  Polski polityk, adwokat, radca prawny i samorządowiec, poseł na Sejm II i III kadencji, w latach 1990–1994 prezydent Nowego Sącza.