„Kandydat Obywatelski”.
Ukradzione pojęcie.
W toczącej się od niemal 20 lat Popis-owej wojnie… zwanej dla zmylenia przeciwnika wojną „polsko-polską”, OBIE strony od lat stosują ten sam prosty chwyt.
Wytrącają argumenty z rąk tych którzy mają jej serdecznie dość, kryją się za fałszywymi opisami i anektują pojęcia… zanim zostaną wykorzystane zgodnie z ich sensem i przeznaczeniem.
Proces nie zaczął się dziś.
Od początku tych niby „działań zbrojnych” zarzucani jesteśmy fikcyjnymi nazwami, mającymi zaciemnić nam obraz rzeczywistości.
Wszystko… bylebyśmy nie mieli szansy… na prosty odbiór prostych spraw.
Partie unikają jak ognia, nazw określających ich faktyczne oblicze.
Prawicowa Partia konserwatywno-populistyczna… sama siebie nazwała
„Prawo i Sprawiedliwość”…
choć z prawem i sprawiedliwością nie ma nic wspólnego.
Twór chadecko-liberalny – równie prawicowy i równie populistyczny, określił się jako
„Platforma Obywatelska”
choć i z platformą i z obywatelskością ma tyle samo wspólnego co poprzednik z prawem i sprawiedliwością.
Przetartą ścieżką podążają inni.
Socjaliści przestali być socjalistami – zostali „Lewicą”… ostatnio wciąż „nową”… choć nowość to krótkotrwałe pojęcie.
Namnożyło się nam także różnych „Polska 2050”, „Nowoczesna”, „Wiosna” czy „Solidarna Polska” … a wcześniej różnych „Ruchów Palikota” czy Kukiza.
Mamy także choćby partię „Razem”… która zawsze osobno i inne podobne twory.
Nawet „Polskie Stronnictwo Ludowe”… przestało mieć cokolwiek wspólnego z ludowością (określenie powszechności – lud… a nie wsi i rolnictwa)
Sytuację czasem wyjaśnia… konieczność zdeklarowania się w formule europejskiej.
Tam… gdy trzeba się określić, okazuje się na przykład, że PO to partia CHADECKA… podobnie jak PSL, „Lewica” to socjaliści a PiS konserwatyści… chyba… ponieważ i tam zwyczaj ukrywania swych ideologicznych podstaw zaczyna się upowszechniać.
Jeśli już z czasem udaje się nam nawet przebrnąć przez ten maskujący cyrk, pojawia się zapora jeszcze zabawniejsza.
Partie przypisują sobie określenia i pojęcia… z którymi nie mają nic wspólnego.
Proces ten nasilił się ostatnio w stopniu trudnym do ogarnięcia.
Aktorzy tego politycznego starcia robią wszystko… by zawłaszczyć wszelkie możliwe pojęcia, które mogłyby dać szansę ruchom sprzeciwu.
I tak…
Partia, której podstawowym hasłem są rozliczenia… twierdzi, że jej celem jest „uśmiechnięta Polska”.
Uczestnicy tego podziału… bredzą coś o tym, że są „trzecią drogą” – alternatywą wobec… no właśnie – nie bardzo wiadomo czego.
Partia dzieląca nas od początku swego istnienia… przypomnę:
„Tu jest Polska – wy stoicie tam gdzie ZOMO”
zawłaszcza pojęcie patriotyzmu hasłem „koalicja biało czerwona”.
Chlubnym przypadkiem w tej żonglerce nazwami jest „Konfederacja”, która już samą nazwą określa, że… za cholerę nie wiadomo czym jest i kogo skupia.
Skuteczność takich zabiegów jest spora.
Choć od lat nawołuję by przestać „walczyć” a zacząć się do siebie uśmiechać… dziś określa mnie to jako zwolennika Platformy.
Pisząc o mojej miłości do Ojczyzny… deklaruję się jakoby jako stronnik PiS.
Wskazując na błędy i zaniedbania popełniane przez obie strony…
No cóż…
Popularnym hasełkiem, mającym pokazać nam że… alternatywy nie ma, jest nazwa
„symetryści”.
Konsekwentnie narzucana wszystkim, którzy ośmielają się mieć inne zdanie.
W ten sposób odbiera nam się szansę.
Szansę na nazywania rzeczy takimi jakimi są.
Szczytowym osiągnięciem tego trendu zawłaszczania, stał się ostatnio slogan
„Kandydat Obywatelski”.
W toku szalejącej kampanii wyborczej, w ramach której partie zajmują się wszystkim tylko nie tym co jest prawdziwym przedmiotem naszych wyborów, wysłuchujemy nieprawdopodobnych ilości bredni.
Podziwiać mamy urodę kandydatów… i ich rodzin.
Nasz zachwyt mają wzbudzać… zebrane przez nich naukowe tytuły.
Mamy wysłuchiwać jak kandydaci opowiadają o wszystkim… na czym się znają i o czym nie mają pojęcia.
Warto więc czasem wrócić do podstaw i przypomnieć…
Zgodnie z określonym w konstytucji systemem organizacji naszych najwyższych władz, istnieje TRÓJPODZIAŁ WŁADZY.
Władzę ustawodawczą – określanie RAM PRAWNYCH jakimi mają się kierować „władze”, kraj i jego mieszkańcy… sprawuje dwuizbowy Parlament, zwany u nas zwyczajowo Sejmem.
Władzę wykonawczą – praktyczną realizacją zarządzania krajem, zgodnie z określonymi przez Sejm zasadami, sprawuje Rząd, działający pod kierunkiem pierwszego ministra, określanego mianem Premiera.
Władzę sądowniczą – realizuje system Trybunałów i Sądów, mających pilnować by pozostałe władze i obywatele, przestrzegali zasad określonych przez Sejm.
Konstytucja określa także – zasadę decentralizacji państwa poprzez działanie władz samorządowych – lokalnych i zawodowych, reguluje działalność partii politycznych, zapewnia wolność prasy i innych środków przekazu.
Poza tymi, podstawowymi rodzajami władz, konstytucja przewiduje także działanie instytucji pomocniczych – nie sprawujących władzy w żadnym z jej aspektów, lecz mających pomagać powyższym w prawidłowym wykonywaniu swoich obowiązków.
W strukturze działają więc takie instytucje jak
Główny Urząd Statystyczny (GUS) – mający pokazywać obiektywny stan kraju i społeczeństwa;
Naczelna Izba Kontroli (NIK) – przeznaczona do kontroli poczynań władz;
Państwowa Inspekcja Pracy, Generalny Inspektor ODO. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Prokuratoria Generalna i inne.
Proszę wybaczyć to krótkie przypomnienie – które choć powinno być oczywiste dla każdego obywatela… tak oczywistym nie jest.
Warto o tym przypomnieć ponieważ…
Szczególną rolę w strukturze państwa odgrywa
PREZYDENT RP.
Choć Konstytucja określa tę funkcję jako element władzy wykonawczej, określając że władzę wykonawczą sprawują Prezydent i Rząd, określenie uprawnień i obowiązków prezydenta wskazują, że jego praktycznym zadaniem jest właściwie przede wszystkim funkcja
STRA ŻNIKA.
Wbrew głoszonym opiniom… bynajmniej nie żyrandola.
Podstawowym zadaniem Prezydenta jest strzeżenie… by przestrzegane były zasady konstytucyjne.
Jego rola wykracza więc poza prerogatywy władzy wykonawczej a wpływ na tę władzę jest mocno ograniczony.
Prezydent nie zapewni nam więc rozwoju gospodarczego.
Nie zmieni przepisów dotyczących przerywania ciąży.
Nie naprawi działania Służby Zdrowia.
Nie ma szans zmienić sposobu działania Sądów.
Nie wybuduje nam dróg, mostów ani mieszkań…
Itd… Itp.
Jego opinie w tych sprawach… mają umiarkowane znaczenie.
Prezydent ma za to OBOWIĄZEK pilnowania… by żadna władza nie zgłupiała.
Żadna… niezależnie od tego która i… KTO JĄ SPRAWUJE.
Ma ten nasz Prezydent pilnować więc by…
Żadna ustawa Parlamentu nie powodowała łamania konstytucyjnych zasad.
Żadne działania Rządu… nie powodowały szkód dla kraju i obywateli.
Żadne wyroki Sądów i Trybunałów nie godziły w interes narodu.
Jest więc kimś… czy czymś, w rodzaju BEZPIECZNIKA czy zaworu bezpieczeństwa.
Ma pilnować, by „wzrost ciśnienia” w politycznym sporze… nie rozwalił państwowego kotła.
W sporze… takim jak choćby „wojna polsko-polska”.
Coś co jest najczęściej pomijanym fragmentem Konstytucji… coś co jest normą najwyższą, do której nie chcą się jakość odnosić nasze „władze” i partie polityczne, jest pkt 1 jej art. 4.
Zacytujmy…
„ Władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej Polskiej należy do NARODU”.
To tego artykułu ma przede wszystkim pilnować Prezydent.
Prezydent ma być narodu rzecznikiem i obrońcą.
Funkcji tej nie spełni ŻADEN nominat partyjny.
Żaden działacz jednej z formacji, dbający o „swoich”, nie stanie się nigdy wyrazicielem woli
NAS WSZYSTKICH.
Wiedzą o tym doskonale liderzy dwóch największych ugrupowań… dlatego robią wszystko, by nigdy nie udało się nam wybrać
KANDYDATA NARODOWEGO.
Nawet nie „obywatelskiego”… które określenie już nam zawłaszczono.. lecz właśnie Prezydenta Narodu.
Takiego, który blokować będzie wszelkie szkodliwe działania przeciwko nam.
Niezależnie od tego, która ze stron je podejmie.
Takiego, który będzie potrafił odwołać się do nas w sprawach najważniejszych.
Nie tylko w referendach.
Odwołać się do naszej odpowiedzialności, dumy i… miłości do Ojczyzny.
Takiego, kto będzie potrafił powiedzieć nam…
PRZESTAŃCIE.
Każda wojna… jest PRZECIWKO NAM.
Nie takiego, który będzie bredził o „zwycięstwie”, tylko mówił o… potrzebie WSPÓŁPRACY.
Mówił… ale i potrafił nas do tej współpracy ZMUSIĆ.
Zrobić to może tylko… ktoś o wyjątkowym autorytecie.
Ktoś, przed kim „czapki same nam spadną z głów”.
Kogo za swojego uznają wszyscy.
Ktoś, kogo wiedza, dorobek i… miłość do ludzi i kraju, będzie większa niż chęć wykazywania racji swoich lub partyjnych frakcji
Po prostu
MĄŻ STANU.
Marzę???
Nie proszę Państwa… są tacy ludzie wśród nas.
Są i… gdy zachodzi potrzeba zawsze się znajdą.
Nie wyłowią ich z tłumu żądne władzy partie polityczne.
Musimy takiego człowieka znaleźć sami.
W Związkach Zawodowych albo organizacjach społecznych.
Na uczelniach lub… wśród przedsiębiorców.
Trzeba się tylko rozejrzeć i… zmusić struktury do których należymy, by kogoś takiego zgłosiły i poparły.
Czasu jest jeszcze dość.
Zacznijmy.
WASZ
nikt.
Autor: Jarosław Wocial
Zostaw komentarz