Lewacka ofensywa antyprawicowa na naszych oczach przynosi kolejną kompromitację.
Kierwiński, minister siłowego resortu, nie bez powodu zwany Pogłosem, właśnie dał pokaz antyprawicowego szczucia.
Zaraz po krakowskich wydarzeniach 7.11 Kierwuś wystąpił publicznie obarczając, a jakże, prawicę winą za atak terrorystyczny Michała Oksińskiego.
Wątek twórczo kontynuowała czołowa idiotka medialna Xeroliza Michalik. Jej zdaniem należy natychmiast zlikwidować nie tylko tv REPUBLIKA, TRWAM czy wPOLSCE24, ale też prawicową prasę.
To akurat jestem w stanie zrozumieć – beka z Xerolizy jest bowiem w mediach obecnej opozycji powszechna i, co gorsza dla niej, opiera się na mocnych podstawach. Zatem stłucz termometr, a gorączka ustąpi…
Fala antyprawicowego hejtu wywołana oświadczeniem Kierwińskiego zalała Internet. Posunięto się nawet do publikowania oczywistego fejku autorstwa lewackiej szczujni OKO.Press.

Oj, jak boli lewusków coraz głośniej rozbrzmiewające w Polsce hasło NIE BAĆ TUSKA!
Wróćmy jednak do syna peerelowskiego generała.
Przyłapany na szerzeniu fejka Kierwuś zupełnie na poważnie zaczął wmawiać ludziom, że nie powiedział tego, co powiedział, i co także usłyszeli ludzie.
W ciągle jeszcze strategicznym dla Tuska TVN-ie powiedział:
— Ja wiem, że to wzbudza strasznie dużo emocji, głównie po tej prawicowej stronie sceny politycznej, ale nie jest moją intencją wzbudzać emocje.
— Zawsze w tego typu sprawach pojawiają się pierwsze hipotezy. Zawsze pojawiają się pierwsze informacje i pierwsze poszlaki, i dlatego takie, a nie inne moje stwierdzenie. To są rzeczy, które są teraz sprawdzane przez policję i materiał dowodowy, który jest w dyspozycji policji. Ja nie będę tego teraz rozwijał – dodał.
— Policja sprawdza te wątki. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Nie ferujemy żadnych wyroków. Każdy potencjalny motyw, każda potencjalna okoliczność musi zostać sprawdzona — odpowiadał. — Każda poszlaka będzie w tym zakresie sprawdzona. Każda hipoteza, którą postawią śledczy, musi zostać zweryfikowana — dodał.
Niech się uszczypnę… Kierwuś zupełnie na poważnie twierdzi, że każda hipoteza postawiona przez śledczych musi być zweryfikowana a mimo to sam bezkrytycznie powtarza jedną z pierwszych, zanim w ogóle była poddana weryfikacji!
O ile takowa w ogóle powstała.
Bardziej prawdopodobne jest bowiem, że dyszący nienawiścią do Prawicy Pogłos dał upust swojej fobii.
Szereg osób, w tym przede wszystkim kiepskich wyrobników pióra w rodzaju wspomnianej już Xerolizy, ministerialne pierdoły wzięło jednak za prawdę objawioną i na tej podstawie wysnuwa nadal swoje antyprawicowe konstrukcje.
Najwyraźniej w trzecim roku „żonduff” kompromitacji 13 grudnia popierać ją mogą już tylko ludzie… naiwni. Bowiem w kolejne zapewnienia, zapewne poparte nowymi „konkretami” wierzyć już może tylko idiota.
Tymczasem Kierwuś dalej idzie w zaparte – w cytowanym wyżej wywiadzie stwierdza:
— Do działań skierowano ponad 30 patroli, z czego 19 znajdowało się w najbliższej okolicy. Na miejscu było blisko 20 radiowozów, a w ciągu około pięciu minut była także straż pożarna i zespoły ratownictwa medycznego. Reakcja służb była szybka i skoordynowana. Dlatego próby przedstawiania interwencji w taki sposób, jakby policji nie było na miejscu lub nie reagowała, są niezgodne z faktami. Służby zadziałały błyskawicznie.
Czyżby?
Jak najbardziej daleki od Prawicy dr Piotr Kusznieruk podaje inną wersję:

Czy za chwilę okaże się, że Kierwuś jest zakłamany całkowicie?
Obawiam się, że to tylko retoryczne pytanie.
8.11 2026
Ps. W ciągu ostatniej dekady lewica kolejny już raz gra na trupach wietrząc w tym interes polityczny. Pamiętacie wszak cyrk wokół „Szarego Człowieka” i jego samobójczej śmierci…
Zostaw komentarz