Odkąd pamięć sięga komornicy nigdy nie mieli dobrej prasy.
Kancelaria Komornicza nr XV przy Sądzie Rejonowym w Gliwicach ma dość ciekawą historię. Była ona ongiś prowadzona przez exsędzię, która po kilku spektakularnych (czyt. dochodowych) egzekucjach powróciła jak gdyby nic do pierwotnego zajęcia. Z sędziego na komornika i z powrotem to raczej niezbyt częsta droga w środowisku prawniczym.
Aktualnie obsadzona jest przez Łukasza Rykalskiego.
Przyjrzyjmy się jednej z prowadzonych przez niego egzekucji.
15 lipca 2026 r. komornik Rykalski wzywa dłużnika do wskazania miejsca postoju samochodu będącego jego współwłasnością z alternatywnym żądaniem zapłaty kwoty 762,51 zł.

Przelicz dobrze, czytelniku, podane wyżej kwoty z komorniczego pisma.
Tak naprawdę komornik powinien żądać kwoty znacząco niższej – 515,84 zł.
Czyli zawyżenie wynosi prawie 50% (dokładnie 47,82%)!
Taki błąd powstał przy dodawaniu „aż” sześciu składników (najwyższy sięgnął 200,- zł)!
To jednak nie koniec.
Dłużnik lekko zirytowany na uporczywe działanie Rykalskiego wniósł za jego pośrednictwem skargę na przewlekłość postępowania egzekucyjnego wraz z żądaniem wypłacenia kwoty 20.000,- zł na podstawie art. 12 u. 4 ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki.

Przypominam, że ww. ustawę można stosować również w postępowaniu egzekucyjnym.
Reakcja pana Rykalskiego była natychmiastowa.
4 dni po wpłynięciu do jego kancelarii pisma ze skargą wydał postanowienie o umorzeniu postępowania egzekucyjnego w całości UWAGA! i to na podstawie art. 824 § 1 pkt 6 kpc.

Spójrzcie na ów przepis.
Art. 824 [Umorzenie z urzędu]
§ 1. Postępowanie umarza się w całości lub części z urzędu:
(…)
-
- jeżeli egzekucję skierowano przeciwko osobie, która według klauzuli wykonalności nie jest dłużnikiem, i która sprzeciwiła się prowadzeniu egzekucji, albo jeżeli prowadzenie egzekucji pozostaje z innych powodów w oczywistej sprzeczności z treścią tytułu wykonawczego.
Oto najsmaczniejszy wątek wspomnianego uzasadnienia.
W wyniku wcześniejszej skargi osoby zwanej dłużnikiem już 7 października 2025 roku sąd zobowiązał komornika Rykalskiego do… umorzenia postępowania egzekucyjnego albowiem wierzyciel nie wykazał przerwania przedawnienia roszczenia będącego przedmiotem egzekucji!
Co prawda powyższe postanowienie zdaniem komornika uprawomocniło się dopiero 9 lutego 2026 roku niemniej należy podkreślić, że wezwanie z wysoko zawyżoną kwotą zostało wystosowane 25 czerwca, a zatem po 135 dniach od prawomocności. Inaczej – po czterech i pół miesiącach. Jeśli zaś liczyć do jego doręczenia – po pięciu!
Ale jeśli liczyć od wydania? Wówczas mamy niespełna 9 miesięcy. Tyle trwa przeciętna ciąża!
I pewnie gdyby osoba zwana dłużnikiem nie była prawnikiem z pokorą poleciałaby do Rykalskiego i wpłaciła od razu, bądź też w maksimum dwóch ratach żądaną prawem kaduka kwotę. I jeszcze odetchnęłaby z radością, że sprawę udało się tak sprawnie załatwić.
Co więcej Rykalski miał świadomość toczącego się postępowania bowiem skarga trafiła do Sądu za pośrednictwem jego kancelarii. Działaniu jego nie można więc przypisać cech ewidentnej pomyłki czy też przypadkowego błędu.
Z powyższym łączy się jeszcze jedno.
Otóż żaden księgowy w żadnej firmie a nawet w banku nie sprawdza wymienionej w zajęciu komorniczym kwoty.
Po prostu komornik żąda i albo ją dostaje, albo też jest informowany, że egzekucja jest niemożliwa (np. z uwagi na wcześniejsze alimenty).
Nikt nie sprawdza, czy państwowy egzekutor nie pomylił się w rachunkach, gdyż byłoby to kwestionowanie jego świadectwa ukończenia szkoły podstawowej.
Jak jednak widać taka konieczność istnieje.
________________________________________
Co na to Krajowa Rada Komornicza i jej Rzecznik Dyscyplinarny, któremu to tekst niniejszy wysyłam na uwidoczniony w Internecie adres będę informować.
Sprawa egzekucyjna toczyła się pod sygnaturą Km 1319/24.
7.08 2026
Ps. Tymczasem w swoistej preambule do Kodeksu Etyki Zawodowej Komornika Sądowego czytamy, że Komornik sądowy, jako funkcjonariusz publiczny wykonujący zawód zaufania publicznego, pełni służbę na rzecz wymiaru sprawiedliwości.
Wobec wyżej przedstawionych faktów brzmienie § 6 wspomnianego Kodeksu brzmi cokolwiek fałszywie.
- Komornik, jako funkcjonariusz publiczny wykonujący zawód zaufania publicznego, obowiązany jest do postępowania zgodnego z obowiązującymi przepisami prawa i swoim sumieniem, złożonym ślubowaniem oraz przyrzeczeniem, zasadami współżycia społecznego, dobrymi obyczajami, wykazywania się należytą rzetelnością i sumiennością, kierowania się zasadami uczciwości, godności, honoru oraz do dochowania tajemnicy prawnie chronionej.
- Komornik powinien wykonywać czynności zawodowe według najlepszej woli, wiedzy, w sposób bezstronny, ze szczególnym poszanowaniem praw i godności stron podejmowanych czynności, uczestników postępowania oraz podwładnych.
Zostaw komentarz