Śmierć księdza Tadeusza Isakowicza- Zaleskiego to ogromny cios. Był wielkim i dobrym człowiekiem, polskim patriotą ormiańskiego pochodzenia. Jego Ojciec pracował na naszej uczelni. Pewnie on też miał i jego postawa, podobnie, jak Mamy księdza Tadeusza, wpływ na wychowanie twórcy Fundacji Brata Alberta.
Tadeusza znałem osobiście, byliśmy na „Ty” . Poznałem go dzięki Pawłowi Kukizowi i Markowi Jakubiakowi. Nie wiem jak sobie poradzimy bez Tadeusza? Pewnie jakoś będzie. Ale kto przejmie jego rolę w Fundacji? Kto zajmie się schorowanymi i bez rodziny jej podopiecznymi? Pewnie za jego wstawiennictwem Bóg kogoś pośle tam, ale czy ta osoba wypełni te zadania, które Tadeusz wykonywał. Przede wszystkim jednak czy ta osoba będzie tak dobra jak Tadeusz? Wdziałem podczas pobytu w Fundacji jak jej podopieczni wpatrywali się z ufnością w Niego, jak się do Niego przytulali. Tego nikt i nic nie zastąpi.
To może takie nieistotne, ale dodam jeszcze jedną rzecz: Tadeusz był tak po ludzku biednym człowiekiem. Wystarczy zobaczyć jak się ubierał. To nie była poza. On po prostu taki był. Dostawał wiele środków pieniężnych i innych, ale nic dla siebie nie przeznaczał. Tylko dla Jego podopiecznych.

To wielki smutek dla Polski. Ksiądz Tadeusz Isakowicz – Zaleski by wzorem polskiego patrioty. Kto będzie się tak bił o pamięć pomordowanych na Kresach Wschodnich obywateli polskich przez nacjonalistów ukraińskich? Kto będzie – tak wytrwale – walczył o prawdę w Kościele katolickim? No i wreszcie kto będzie przypominał o tajnych współpracownikach? Pewnie się ktoś taki znajdzie.

Ale najważniejsze: kto będzie takim dobrym Człowiekiem jak Śp. ks. Tadeusz?
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz