Wspomnienie książki o historii 12 Pułku Piechoty Ziemi Wadowickiej. W latach 1976-1981 miałem stały kontakt ze śp. prof. Andrzejem Nowakowskim. Pracował on w Urzędzie Miejskim w Wadowicach jako radca prawny a następnie na początku lat 80-tych był przewodniczącym Związku Zawodowego NSZZ Solidarność w Wadowicach.
Odwiedzał mnie czasem w domu, prowadziliśmy dyskusje prawnicze. Kilka lat wcześniej byłem na jego wspaniałej obronie pracy doktorskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
Końcem lat 70-tych ubiegłego wieku stojący przed dawnym budynkiem garnizonowym 12 Pułku Piechoty Ziemi Wadowickiej pomnik poświecony żołnierzom tegoż pułku poległym w obronie granic i niepodległości Polski został zdemontowany i przeniesiony na Wadowicki Cmentarz Wojskowy – Cmentarz Narodów.
Pamiętam, że w dniu demontażu, gdy się o tym dowiedziałem zrobiłem kilka zdjęć, które niestety w latach późniejszej mojej emigracji zaginęły.
Pomnik ten zawsze kół w oczy władze komunistyczne, gdyż dotyczył poległych żołnierzy w walkach z bolszewikami w latach 1918-1920. Wcześniej w okresie okupacji władze niemieckie usunęły i zniszczyły figurę żołnierza 12 PP, która była umieszczona na tym pomniku.
W 1981 roku Związek Zawodowy NSZZ Solidarność domagał się odbudowania i przywrócenia tego pomnika na poprzednie miejsce (Andrzej Nowakowski był jednym z inicjatorów). Po rozmowach ówczesne władze wyraziły na to zgodę.
W związku z przywróceniem tj. ponownym przeniesieniem usuniętego pomnika przed byłe koszary garnizonu w Wadowicach prof. Andrzej Nowakowski zwrócił się do mnie z prośbą o wypożyczenie pewnej książki. W książce tej oprócz historii 12 PP była również lista 350 poległych i zmarłych od ran żołnierzy w walce z bolszewikami o wolność, niepodległość i granice Polski. Wykaz ten miał posłużyć przy uroczystościach powrotu na swoje dawne miejsce pomnika do odczytania apelu poległych.
Wkrótce pomnik powrócił i jest na swoim miejscu do dzisiaj.
Jednak po ogłoszeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. i po zajęciu przez Służbę Bezpieczeństwa siedziby Solidarności w Wadowicach moja książka została skradziona przez funkcjonariuszy SB.
Wprowadzenie stanu wojennego w dniu 13 grudnia 1981 r. przez władze komunistyczne dało okazję Służbie Bezpieczeństwa do likwidacji wcześniej spenetrowanych za pomocą agentury SB środowisk kierowniczych „Solidarności”. Andrzej Nowakowski wraz z kilku innymi działaczami wadowickiej Solidarności został internowany w ośrodku odosobnienia.
W związku z tym nigdy tej książki już nie odzyskałem, ale miałem tę satysfakcję, że posłużyła do szczytnego celu.
Książka ta była o historii 12 Pułku Piechoty w tym o pułku Ziemi Wadowickiej i jego szlaku bojowym w latach 1918-1920. Została wydana staraniem korpusu oficerskiego i wydrukowana przez Drukarnię Franciszka Foltyna w Wadowicach w 1924 roku Wydano ją z okazji nadania pułkowi nowego sztandaru w dniu święta pułkowego.
Dodać należy, że 12 PP otrzymał pierwszą chorągiew pułkową w dniu 29 listopada 1918 roku ofiarowaną przez obywateli miasta Kielce, gdyż wtedy ten wadowicki pułk został tam przemianowany z 56 PP armii austriackiej. Opis tej uroczystości poświęcenia i wręczenia chorągwi pułkowi wadowickiemu w rocznicę Powstania Listopadowego został opublikowany w „Gazecie Kieleckiej” z dnia 1 grudnia 1918 roku.
W grudniu 1920 roku 12 PP został skierowany w rejon Wadowice – Oświęcim, skąd przesunięto go na granicę Górnego Śląska do Sosnowca. Natomiast w lecie 1921 roku przeniesiony do stałego garnizonu w Wadowicach.
Wtedy to mieszkańcy ziemi wadowickiej w roku 1924 ufundowali przepisowy sztandar pułkowy. Pułk postanowił obchodzić swoje święto 1 sierpnia w rocznicę stoczonej bitwy pod Leszniowem. Nowy sztandar został przedstawiony na okładce książki o historii pułku, wydanej właśnie z tej okazji.
Sztandar wręczony w 1918 roku w Kielcach został wtedy przekazany do Muzeum Wojska w Warszawie.
Warto na koniec dodać, że jeden z oficerów tego pułku, Karol Wojtyła senior był ojcem Karola Wojtyły późniejszego Papieża i Świętego Kościoła Katolickiego.
Pragnę też dodać, że mój ojciec również służył w tym pułku. W trakcie kampanii wrześniowej 1939 roku został ciężko ranny w bitwie pod wsią Wysoka k/ Jordanowa. Był jednym z nielicznych przeszkolonych i zaprzysiężonych na strzelnicy w Jaroszowicach k/Wadowic do używania karabinu przeciwpancernego UR wz.35G do zwalczania czołgów. Właśnie karabiny te bardzo przydały się w bitwie pod Jordanowem i Wysoką.
Gdy wybuchła wojna odbywał zasadniczą służbę wojskową, w momencie jej wybuchu był kapralem 12 PP Ziemi Wadowickiej. Gdy został ciężko ranny, koledzy uznali go za martwego, ale przeżył, był w szpitalu w Jordanowie ponieważ chłopi z wioski zabrali go z pola bitwy, następnie trafił do Oflagu. Później po zwolnieniu z Oflagu był w Armii Krajowej dowódcą grupy w obwodzie Wadowice ps. Borsuk a po wojnie miał kłopoty z UB.
Wracając do książki o 12 PP Ziemi Wadowickiej to obecnie w mojej kolekcji jest jeszcze książeczka kapitana Franciszka Muchy pt. Zarys historii wojennej 12-go pułku piechoty wydana w Warszawie przez Wojskowe Biuro Historyczne, 1928, seria: Zarys historii wojennej pułków polskich 1918–1920.
Zaznaczam, że obie książeczki są zdigitalizowane i można je przeczytać w Internecie, poniżej linki.
Dwunasty Pułk Piechoty w dniu wręczenia mu chorągwi przez obywateli Ziemi Wadowickiej i ku uczczeniu pamięci bitwy pod Leszniowem dnia 1 sierpnia 1920 r. jako w dniu swego święta pułkowego poświęca. Wadowice: Nakładem korpusu oficerskiego dwunastego pułku piechoty, 1924. https://zbrojownia.cbw.wp.mil.pl/dlibra/publication/edition/5392
Franciszek Mucha: Zarys historji wojennej 12-go pułku piechoty. Warszawa: Wojskowe Biuro Historyczne, 1928, seria: Zarys historii wojennej pułków polskich 1918–1920. https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/274890/edition/279986/content






Zostaw komentarz