Marcin Jop: #Pokój_Analiz
#Raport_z_Ukrainy!
Wtorek 30 sierpnia 2022 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainie.
W poniedziałek do mediów przedostały się informacje o walkach w rejonie Chersonia. Część mediów – ta większa – ogłosiła w związku z tym początek wielkiej kontrofensywy ukraińskiej i rozpisuje się szeroko o toczonych walkach. Nie pozostaje jednak nic innego jak tylko nabrać wody w usta, ponieważ w rzeczywistości o obecnej sytuacji bardzo niewiele wiadomo. To, co jest pewnym absolutnie, to kompletny brak sukcesów sił rosyjskich w Donbasie. Co jednak wiadomo o walkach w rejonie Chersonia?
Tracące w ostatnich tygodniach inicjatywę oddziały ukraińskie podjęły już 22 sierpnia niezwykle intensywny ostrzał artyleryjski celów położonych zarówno w pobliżu, jak i na głębszym zapleczu frontu. Nawały ogniowe ponawiano w kolejnych dniach, by wreszcie 28 sierpnia rozpocząć serię ataków na pozycje rosyjskie.
– W rejonie Wysokopilii
Do ataku wyruszyła 73 Brygada Sił Specjalnego Przeznaczenia wspierana przez aż trzy brygady artylerii i elementy 60 Brygady Piechoty Zmotoryzowanej. nacierający nie zdołali opanować wyznaczonych celów, którymi były Ljubymiwka i Nowowozniesieńskie. W rezerwie, w rejonie Krzywego Rogu nadal pozostaje nie użyta w boju od początku wojny 5 Brygada Pancerna, ale jak dotąd dowództwo odcinka nie zdecydowało się na użycie tej jednostki.
– Zupełnie sprzeczne informacje spłynęły z pasa działania głownych sił 60 Brygady ukraińskiej operującej na skraju rozległego przyczółka rosyjskiego, nad Dnieprem. Najprawdopodobniej jednak także tutaj ataki ukraińskie zostały przez Rosjan powstrzymane.
– Nad Ingulcem natarcie zmonotowane z użyciem pododdziałów 108, 109 Brygad Obrony Terytorialnej i wspierających je dwóch batalionów zmechanizowanych armii regularnej podjęły walkę na dość szerokim odcinku frontu od Archangielskie aż po Andriejewkę. jak się wydaje, największym sukcesem atakujących było złamanie oporu rosyjskiej piechoty desantowej w rejonie Suchego Stawoku, a następnie pokonanie oporu osamotnionych jednostek „separatystów” ze 109 Pułku z DNR. Atak ten wyszedł od południa, z rejonu Andriejewki i obrona została tutaj dosłownie sparaliżowana ogniem artyleryjskim. jak dotąd dowództwo ukraińskie nie skierowało do walki swych rezerw w postaci 61 Brygady Strzeleckiej i 1 Brygady Sił Specjalnych.
– Na południowej części frontu wiadomo o pewnych postępach sił ukraińskich w pasie nadmorskim. Nacierające oddziały wzięły Tomyna Bałkę zagrażając flance i tyłom rosyjskich jednostek operujących w rejonie Ołeksandriwki i Szirokiej Bałki. Próba podjęcia natarcia wzdłuż drogi M-14 wprost na Chersoń została jak dotychczas powstrzymana w rejonie Kisieliwki i Prawydnego. Jak sądzęr, także tutaj dowództwo ukraińskie nie zdecydowało się wzmocnić jednostek pierwszorzutowych posiadanymi odwodami.
Konkluzje:
– Oddziały ukraińskie podjęły natarcie na kilku odcinkach w dość szerokich pasach natarcia, ale tymi samymi siłami, które już od tygodni zmagają się z rosyjską 49 Armią i 22 Korpusem Armijnym. Ponieważ znaczna część użytych w operacji jednostek od dłuższego czasu przebywała na linii frontu i ich wartość bojowa w wziązku z tym była wydatnie zmniejszona atakujący uzyskali jak dotąd niezbyt spektakularne postępy. Nie da się potwierdzić w chwili obecnej większości roszczeń do zdobyczy terytorialnych prezentowanych w mediach. Przez dwa dni aktywnych działań dowództwo ukraińskie na żadnym z kierunków nie zdecydowało się na użycie posiadanych rezerw. Oddziały rosyjskie jak dotąd nie rozpoczęły powazniejszych kontrataków w celu przywrócenia pierwotnego położenia, także w rejonie Suchego Stawoku, gdzie wystąpił największy kryzys obrony.
– Nie jestem w stanie określić ani zamiarów dowództwa ukraińskiego, ani rozważyć szans powodzenia. Trudno bowiem zakładać, że mamy do czynienia z dużą ofensywą. Skłaniałbym się raczej do wniosku, że to próba powrotu do schematu działań na tym odcinku frontu sprzed wzmocnienia sił rosyjskiej 49 Armii licznymi pododdziałami, co sparaliżowało ukraińskie operacje zaczepne. Pozwolę sobie przypomnieć, że podjęcie działań zaczepnych w tak szerokim pasie w znacznej mierze osłabia siłę uderzenia atakujących, choć z drugiej strony rozprasza także wysiłek artyleryjski strony broniącej się. W przeszłości wielokrotnie stosowano metodę wielokierunkowych ataków taktycznych, co skutkowało z reguły stopniowym zużyciem odwodów przeciwnika i pozwalało optymalnie wykorzystać uzyskane włamanie – tak uczynił Napoleon pod Ligny. Gorzej jednak, jeśli odwody przeciwnika okazywały się liczniejsze od przewidywań, wówczas atak eszelonami zamieniał się w brutalną i krwawą harataninę, która wyczerpywała siły atakującego – tak jak stało się na przykład drugiego dnia bitwy pod Gettysburgiem.
– Trudno wierzyć, że artyleria ukraińska będzie w stanie podtrzymywać tak intensywny ogień w dłuższej perspektywie czasowej, więc albo dowództwo ukraińskie rzuci do walki swe odwody w ciągu najbliższych godzin i poszuka rozstrzygnięcia na odcinku dającym najlepsze perspektywy, albo zwrot zaczepny wygaśnie, gdyż rosyjska artyleria najprawdopodobniej złapie oddech i zacznie zdobywać przewagę w punkcie ciężkości starcia samą swoją liczebnością. Jeśli dowództwo ukraińskie pragnie nie dopuścić do takiego scenariusza winno zamiast przepraw przez Dniepr skoncentrować swe zasoby artyleryjskie na walce kontrbateryjnej.
Drogi Czytelniku, jesli ten artykuł przypadł ci do gustu – udostępnij go i postaw Autorowi kawę, link do kawomatu: buycoffee.to/marcin_jop
Zostaw komentarz