Dziś mija 16 maja 2022 roku, trwa rosyjska agresja na Ukrainę.
Front Północno-Wschodni
1) Charków – Czugujew
Na północ od Peremohy siły ukraińskiej 92 Brygady Zmechanizowanej wyszły na wąskim, kilkukilometrowym odcinku na granicę państwa. Wiemy już dlaczego w ciągu ostatnich kilku dni tempo posuwania się naprzód sił ukraińskich na północ od Charkowa spadło – do pięciu Batalionowych Grup Taktycznych rosyjskiej 6 Armii dołączyły siły 200 Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych. To jedna z jednostek wycofanych w marcu z Ukrainy w rejon Biełgorodu, jednakże pragnę zaznaczyć, że nie jest jasnym, czy uzupełniła ona straty w ludziach i sprzęcie, czy tez po prostu dowództwo uruchomiło tę jednostkę na zasadzie oddziału alarmowego z uwagi na krytyczną sytuację na froncie bez względu na jej kondycję.
2) Izjum
Trwa zacięty pojedynek artyleryjski na zachód od Izjum i w rejonie Wełykiej Komyszuwachy. Jak dotąd żadna z walczących stron nie podała żadnych informacji o ewentualnych postępach terenowych. Jedynie na odcinku frontu trzymanego przez 15 Ochotniczy Pułk „Słowiański” Rosjanie podjęli aktywne działania. Do walki przystąpiły niezidentyfikowane jednostki powietrznodesantowe ( być może trzymana długo w rezerwie Gw 76 Dywizja WDW) i wdarły się w głąb obrony ukraińskiej. Twierdzą, że zdobyli Dowhenke i podeszli pod Bohorodyczne, ale nie potrafię zweryfikować tych doniesień.
3) ATO i linia Dońca
Mimo klęski poniesionej na przeprawach przez Doniec Rosjanie kontynuują operacje zaczepne przeciw ukraińskim pozycjom na północnym brzegu rzeki wciąż utrzymywanym przez 57 Brygadę Zmechanizowaną i część 79 Brygady Desantowej. Do ataku na Łymań przystąpiła bardzo silna grupa bojowa ze składu 90 Gwardyjskiej Dywizji Pancernej w składzie 239 Gw. Pułk Pancerny, 228 Gw. Pułk Strzelców Zmotoryzowanych z adekwatnym wsparciem artylerii lufowej i rakietowej, ale mimo przewagi przeciwnika i obustronnego oskrzydlenia obrońcy jak dotychczas trzymają się dzielnie.
W rejonie reduty Siewierodonieck-Lisicziańsk panował spokój nie licząc rosyjskiego ostrzału artyleryjskiego, na który artyleria obrońców z rzadka odpowiadała, gdyż w ostatnich dniach niebezpiecznie nisko spadł poziom rezerw pocisków artyleryjskich. Ogólnie rzecz biorąc w obu miejscowościach sytuacja jest dość trudna – brakuje większości artykułów pierwszej potrzeby, medykamentów, ale przede wszystkim amunicji, którą coraz trudniej dostarczać na tę wysuniętą placówkę. Mimo wszystkich tych trudności ukraińscy żołnierze, którzy w dużej części pochodzą z tych okolic nie chcą oddawać w ręce wroga swych pozycji bez walki. Niewielki przyczółek w rejonie Prywilli nie stanowi obecnie dużego zagrożenia. Zgodnie z przewidywaniami Rosjanie nie mogąc sforsować linii Dońca zdecydowali się przenieść wysiłek na południowy odcinek frontu w worku donbaskim. Do uderzenia przygotowali dwie grupy bojowe ze składu 150 Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych wspartej elementami dwóch pułków piechoty morskiej, a także najemników. Grupy te atakują w dwóch rozbieżnych kierunkach – pierwsza wdarła się do Komyszuwachy położonej na północ od Popasnej i jasnym jest , że zamiarem dowództwa jest wyprowadzenie sił rosyjskich dokładnie na tyły reduty Siewierodoniecko-Lisicziańskiej. Druga grupa atakuje natomiast wprost na zachód, poruszając się wzdłuż drogi T-0504. Siły ukraińskie obsadziły okrakiem drogę pomiędzy wsiami Drużba, a Wyskrywa i jak dotąd w zasadzie utrzymały swoje pozycje. Jak się wydaje, główny wysiłek Rosjanie kładą na przerwanie się w rejonie Drużby.
Także bardziej na południe od rejonu Popasnej Rosjanie przeszli do natarcia. Ich 3 Brygada Strzelców Zmotoryzowanych uderzyła na północ, w kierunku miejscowości Nowoseliwka Druha, a 60 Brygada „separatystów” w rejonie Piskich. Operacja ta zapewne jest częścią kolejnej próby wyparcia sił ukraińskich z przedmieść Doniecka.
Front Południowy
Na wszystkich odcinkach zmagań utrzymuje się pauza operacyjna. Od czasu do czasu obie strony prowadzą jedynie ostrzał artyleryjski, ale nie ma doniesień o jakichkolwiek poważniejszych efektach tych działań. Także obrońcy Mariupola utrzymują swoje dotychczasowe pozycje. Brak poważniejszych walk skutkuje niskimi stratami, ale nadal poważnym problemem jest duża liczba rannych. Od rosyjskich bombardowań i ostrzału artyleryjskiego przybywa sporo kontuzjowanych, ale ci dość szybko wracają na bojowe pozycje. Rosjanie konsekwentnie unikają szturmu na obszar Azovstalu, co akurat jest sensownym posunięciem.
Sytuacja Ogólna
Kilka wniosków z obserwacji ostatnich 48 godzin zmagań:
– Rosjanie wykazują silna skłonność do przedłużania ofensywy w Donbasie za wszelką cenę. Nie należy się zatem spodziewać wygaśnięcia walk w ciągu najbliższych dni. Ich rozpoznanie nie pracuje zbyt dobrze i dlatego łatwo przewidzieć ich posunięcia. Zdecydowanie dowództwo rosyjskie ma duży problem z „Fog of War” – nie bardzo orientuje się, gdzie dokładnie znajdują się ukraińskie rezerwy, gdzie obrońcy są słabsi, gdzie należy szukać rozstrzygnięcia.
– Kolejny raz przekonaliśmy się, jak słabo i mało wydajnie działa rosyjski system zarządzania polem walki oparty o system tożsamy z GPS o nazwie GLONASS. Rosyjska artyleria mimo, że bardzo liczna nie radzi sobie z doborem celów za położonych poza horyzontem obserwacji wzrokowej. Na jej tle kanonierzy ukraińscy wypadają znacznie lepiej, a przewaga w tempie przepływu informacji i precyzji koordynatów ogniowych jest ogromna. Zachodnie systemy nadzoru nad polem walki deklasują swe rosyjskie odpowiedniki i w klasycznym starciu wojsk pancernych i zmechanizowanych, którego obecnie jesteśmy świadkami jest to dla Rosjan olbrzymi problem.
– Rosnącym problemem dla rosyjskich sił powietrznych jest ukraiński system obrony przeciwlotniczej. Warto zwrócić uwagę na brak strat bojowych. Oznacza to ni mniej ni więcej niż brak aktywności WKS na zapleczu rejonów najintensywniejszych działań bojowych. Operacje Combat Air Support (CAS) już wcześniej niezbyt skuteczne, obecnie całkowicie nie spełniają oczekiwań dowództwa. Rosjanie ogłosili wprawdzie sukcesy w operacji wymierzonej przeciw ukraińskiej obronie przeciwlotniczej, ale w rzeczywistości nic takiego nie miało miejsca.
Szanowni Państwo, trwa moja zbiórka na sprzęt potrzebny do pracy. Jestem już bardzo blisko celu, którym jest mało ekstrawagancka Tochiba Satellite L50-B-1JL i to wyłącznie dzięki Waszej hojności. Bardzo dziękuję za dotychczasowe wsparcie – zapraszam Czytelników do dalszego wspierania poprzez link:
https://buycoffee.to/marcin_jop
Jednocześnie bardzo dziękuję wszystkim poprzednim Donatorom.
Zostaw komentarz