1. Odcinek charkowski: SZU odparły atak rosyjski na wieś Dementiwka, położoną przy szosie M-20, prowadzącej od granicy do Charkowa, a także na Udy (położoną przy szosie O-211336 niedaleko granicy). Artyleria rosyjska ostrzelała dzisiaj ok. tuzina miejscowości po ukraińskiej stronie frontu. Mniej liczna na tym odcinku artyleria SZU skupiła się na walce kontrbateryjnej i ostrzale pojedynczych ważnych lokalizacji na tyłach. Godny odnotowania jest ostrzał Wowczańska, gdzie znajduje się ważny węzeł kolejowy, a więc również składy zaopatrzenia.

Na odcinku pojawiło się wzmocnienie dla walczącego tu zgrupowania SZFR w postaci BTG z 80 Samodzielnej Brygady Zmotoryzowanej. Posłużą albo do rotacji, albo jako rezerwa w przypadku natarcia rosyjskiego.

2. Odcinek izjumski: na zachód od Izjumu front nadal stoi w miejscu. Trwa walka artyleryjska. Artyleria SZU ostrzelała rejon skrzyżowania torów kolejowych i szosy M-03 pomiędzy wsiami Nowopawliwka a Zabawne (obie na północ od Izjumu).
Na południe od Izjumu rosyjskie BTG próbowały zdobyć Bohorodyszcze (dwa ataki), Dołynę i Krasnopilla oraz Dmytriwkę. Wszystkie ataki zakończyły się porażkami.

3. Odcinek łymański: brak działań zaczepnych obu stron.

4. Odcinek siwersko-bachmucki: SZFR nie porzucają planów zdobycia Siwerska i Bachmutu. Dzisiaj miały miejsce szturmy ukraińskich pozycji w rejonach wsi Hryhoriwka, Werchniokamianske, Iwano-Dariwkę, Spirne i Berestowe. Wszystkie ataki zostały odparte i SZU zadało przeciwnikowi dotkliwe straty. Na południowy-wschód od Bachmutu sytuacja jest bardziej skomplikowana. Toczą się walki jakieś 4 km od wsi Weseła Dołyna. Pierwszy atak orków został odparty, ale teraz trwa drugi. Wynik walk pozostaje na razie nieznany.

5. Odcinek awdijiwsko-doniecki: kontynuowana jest walka artyleryjska. SZU kontynuuje niszczenie rosyjskich składów amunicji i paliw. Trafiono w skład w zakładach Topaz oraz rejonach budionowskim i proletarskim w Doniecku, Makijiwce, Szachtarsku i Sniżnym.

6. Odcinek zaporoski: tutaj również trwa walka artyleryjska. SZU zniszczyły rosyjski skład amunicji w Melitopolu.

7. Odcinek chersoński: SZFR próbowały ponownie zlikwidować przyczółek ukraiński w rejonie Dawidowego Brodu. Atak na Wełyke Artakowe, Biłą Krynycię i Biłohirkę zakończył się niepowodzeniem orków. Bliżej Chersonia front się zatrzymał. Prawdopodobnie SZU nie starczyło sił na kontynuowanie ofensywy w obwodzie chersońskim lub zdecydowano się na zastosowanie i na tym odcinku strategii upartego niszczenia składów i punktów dowodzenia przeciwnika. Albo i jedno i drugie. W każdym razie doszło dzisiaj do sporej eksplozji w Nowej Kachowce. W tej miejscowości podziemie wykonało wyrok na Sergieju Tomce, młodym policjancie, który zdradził Ukrainę. Miał być dowódcą lokalnej policji okupacyjnej. Już nie będzie.
SZFR wystrzeliły kilkanaście pocisków wyrzutni Smiercz na Mikołajów.

8. Odcinek czarnomorski: rosyjski samolot Su-30 wystrzelił w kierunku Odessy pocisk Kh-30. Rakieta eksplodowała na wybrzeżu pod miastem.

Problemy SZFR z uzupełnieniem oddziałów piechoty rosną. W akcie desperacji orkowie stosują „brankę” w niedawno zdobytych miastach Łysyczańsk i Siewierodonieck. W miastach tych zostało jednak średnio ok. 1/10 mieszkańców sprzed 24 II br. Część prawdopodobnie straciła życie podczas walk i ostrzałów artyleryjskich. Liczba sprawnych mężczyzn jest niewielka.

Ponadto SZU dysponują już 18 wyrzutniami MLRS (HIMARS i M270). W połączeniu z wyrzutniami rakiet balistycznych Toczka-U Ukraina dysponuje solidnym arsenałem, który pozwoli na znaczne ograniczenie napływu amunicji i paliw dla zgrupowań SZFR. Oznacza to mniejszą częstotliwość ostrzałów na froncie i zarazem wybicie z rąk orków jednego z ich czołowych atutów – wsparcia artylerii lufowej i rakietowej. Nawet dotychczas przełamania linii frontu były niemożliwe bez zaangażowania broni pancernej i piechoty. Sam „rosyjski walec artyleryjski” przez swój brak celności nie był wystarczająco skuteczny. Nie mniej po kilku tygodniach ciągłego ostrzeliwania jakieś miejscowości zmieniała się ona w ruiny, których bronić się nie dało, nie mówiąc już o utrzymaniu tam oddziałów. Częste ostrzały artyleryjskie wywierały również negatywny wpływ na psychikę żołnierzy i nie pozwalały im na wypoczynek. Prowadziło to do upadku morale części żołnierzy, szczególnie nieostrzelanych poborowych i rezerwistów brygad liniowych, a także wielu żołnierzy OT. To zmuszało SZU do odwrotów, które z czasem umożliwiały SZFR przełamanie i zagrożenie kolejnymi wyłomami. Teraz sytuacja drastycznie się zmieni. Braki amunicji zmuszą orków to porzucenia, kosztownej zresztą, strategii „walca artyleryjskiego”. SZFR będą musiały albo zaryzykować i jeszcze częściej wysyłać na rzeź swoje oddziały pancerne oraz piechoty, albo oddać inicjatywę SZU. Dzięki skutecznym atakom na linie zaopatrzenia przeciwnika Ukraińcy mogą powtórzyć sukces w walk wiosennych i sprawić, że przereklamowany rosyjski „walec” nie tylko stanie w miejscu, ale wręcz stanie przed dwoma wariantami – wycofać się albo zostać utylizowanym.

Autor: Marek Bogdan Kozubel
Historian, Military Expert, Ukrainian and Russian Studies unitorun.academia.edu/MarekKozubel