Mercosur nie jest „umową handlową”. Mercosur jest wyrokiem wydanym zza biurek w Brukseli, bez zgody narodów, bez szacunku dla pracy rolników, bez troski o bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Bruksela znów próbuje zrobić z obywateli stado, które ma nie zadawać pytań. Ursula von der Leyen nie negocjuje – kupczy lojalnością. 45 miliardów euro ma zamknąć usta Włochom i Francji. Macron i Meloni mogą się sprzedać. Polska nie ma prawa.

MERCOSUR to ZAGROŻENIE EGZYSTENCJALNE

To nie jest kwestia „konkurencji rynkowej”. To jest atak na fundamenty państwa: zalew Europy tanią żywnością produkowaną bez norm, mięso, soja i produkty rolne naszpikowane pestycydami zakazanymi w UE, brak kontroli jakości, brak realnych sankcji, brak odpowiedzialności, śmierć tysięcy małych i średnich gospodarstw, likwidacja polskiej wsi jako wspólnoty, kultury i sposobu życia. To, co Bruksela nazywa „wolnym handlem”, w praktyce oznacza wolną drogę do likwidacji europejskiego rolnictwa.

KLAUZULE OCHRONNE? KŁAMSTWO

Mówią nam o „zabezpieczeniach”, „mechanizmach kontrolnych”, „klauzulach ochronnych”. To propaganda. Te klauzule działają po fakcie, wymagają zgody tych samych instytucji, które forsują Mercosur, i są tak wolne i nieskuteczne, że rolnik bankrutuje szybciej, niż Bruksela zdąży zareagować. To pic na wodę, listek figowy dla polityków, którzy chcą umyć ręce.

ROLNICY NA ULICACH – BO NIE MAJĄ JUŻ NIC DO STRACENIA

Dziś w Warszawie protestują rolnicy. Nie dlatego, że „nie rozumieją globalizacji”. Protestują, bo rozumieją ją aż za dobrze. To oni pierwsi widzą, że koszty rosną, wymagania są coraz bardziej absurdalne, a jednocześnie rynek ma zostać zalany towarem, który nie spełnia żadnych standardów, którym ich samych się gnębi. Rolnik w Polsce ma być ekologicznym zakładnikiem, a jednocześnie konkurować z przemysłem rolnym Ameryki Południowej. To nie jest konkurencja. To sabotaż.

RZĄD TUSKA: CISZA, UNIKI, UDAWANIE

Polski rząd zachowuje się tak, jakby sprawa go nie dotyczyła. „Spokojnie”, „analizujemy”, „nie ma zagrożenia”. To już znamy. Tak samo mówiono przy Zielonym Ładzie, likwidacji kopalń, uzależnianiu Polski od decyzji Brukseli. Każdy dzień zwłoki to zgoda milcząca. Każdy brak sprzeciwu to współodpowiedzialność.

POLSKA RACJA STANU WYMAGA JASNEGO NIE

Nie ma półśrodków. Nie ma „warunkowej zgody”. Nie ma „poprawek kosmetycznych”. Polska racja stanu wymaga odrzucenia umowy Mercosur, realnej obrony rolników, a nie PR-owych komunikatów, postawienia interesu narodowego ponad interesem Brukseli. Nie pozwolimy, by o tym, co jemy, decydowali urzędnicy, którzy nigdy nie byli na polu, w oborze ani w gospodarstwie. Nie pozwolimy, by tradycja pracy pokoleń została sprzedana w imię statystyk i ideologii „wolnego rynku”.

TO JEST MOMENT DECYZJI

Dziś wołają rolnicy. Jutro zapłacą wszyscy. To walka o suwerenność żywnościową, bezpieczeństwo zdrowotne, przyszłość polskiej wsi, godność państwa. Albo teraz powiemy „DOŚĆ”, albo zgodzimy się na powolną likwidację Polski jako kraju samowystarczalnego.

NIE DLA MERCOSUR

Nie dla taniej, niebezpiecznej żywności. Nie dla decyzji zza biurek w Brukseli. Polscy rolnicy wołają. Polska musi odpowiedzieć.

Rafał Szrama 🇵🇱

#StopMercosur
#ObronaPolskiejWsi
#SuwerennośćŻywnościowa