Dziś cała Polska żyje agresją słowną wobec ukraińskiej dziewczynki. Ale skoro jest taki szum medialny , to miejmy odwagę równie stanowczo reagować na wpisy, w których pojawiają się groźby wobec Polaków . Ten post nie był przeze mnie wyszukiwany sam wyświetlił się w mediach społecznościowych.

Na plakacie widnieje napis: „Wypędzenie polskich okupantów z Wołynia”,

W Polsce powołano zespoły prokuratorów do ścigania mowy nienawiści. Tylko dlaczego wobec takich wpisów zapada cisza. Nie jest to odosobniony przypadek. Dziś widać, że nienawiść ocenia się nie po jej treści, ale po tym, kogo dotyczy. Milczenie wobec takich postów tylko daje przyzwolenie, by pojawiało się ich coraz więcej.

Dość odwracania kota ogonem. Wspomniałem o ukraińskiej dziewczynce tylko dlatego, że od kilku dni dominuje w mediach. Nie ona była tematem mojego wpisu.

Tematem mojego postu były groźby kierowane pod adresem Polaków, które pojawiły się na ukraińskiej stronie. Jakoś nie widzę, żeby ci wszyscy obrońcy moralności weszli na tamtą stronę i napisali autorom tych komentarzy, co o nich myślą. Ta wojna stała się wygodnym pretekstem do uciszania każdego niewygodnego wpisu.

Na koniec jeszcze jedno. W komentarzach pojawiły się oskarżenia, że ten profil odwiedzają faszyści. W takim razie co robią co którzy piszą i popierają taki komentarz?

Jeśli ktoś ma amnezję to przypominam nikogo nigdy do czytania nie zmuszam. I nie zapraszam aby tu zaglądał.

Autor: Jędruś Ciupaga