Szef Sztabu Generalnego WP, gen Wiesław Kukuła w jednym z wywiadów oznajmił, że życie Polaków jest bezcenne więc Wojsko Polskie nie będzie liczyć się z kosztami i jeżeli będzie istniała potrzeba, użyje najdroższych środków dla ochrony Polaków. Rozumiem, że w sensie politycznym to jest bardzo dobra wypowiedż i przyjemna dla uszy wielu Polaków. I nawet rozumiem, że oczywiście są sytuacje kiedy ta logika jest jak najbardziej słuszna. Jeżeli mamy do czynienia ze sporadycznym zagrożeniem i nie mamy innej możliwości, to może być słuszne podejście. Ale na czym polega problem z tą logiką?
Słyszę to od dłuższego czasu. Nie liczy się koszt użytego pocisku czy rakiety, a liczy się to co ten one mogą zniszczyć. Nie ważne jak drogi jest czołg, bo liczy się życie czołgisty, więc kupujmy najwyższej jakości sprzęt by to życie ochronić. To jest dobra logika dla konfliktu małej intensywności. Gdzie żołnierz zawodowy musi być chroniony za każdą cenę a straty są stosunkowo niewielkie, więc i ilość zużywanych zasobów w takiej wojnie jest nieduża. Zupełnie czym innym jest konflikt wielkiej skali i wysokiej intensywności, taki jak ten rosyjsko-ukraiński. W tym konflikcie należy zakładać nie krótkie starcie, a długotrwałe intensywne walki, które się wiążą z zużyciem sprzętu i stratami na dużą skalę. Nie ważne jak zaawansowany jest sprzęt … nawet jeśli nie zostaje zniszczony, to będzie uszkodzony, albo po prostu się zepsuje ze względu na jego intensywne wykorzystanie. W takich warunkach ta logika już nie działa. Nieliczenie się z kosztami prowadzi do szybkiego zużycia zasobów, sprzętu, środków ogniowych, amunicji. Jeżeli będziemy iść tą drogą i strzelać do taniego drona drogą rakietą, to możemy tak zrobić raz czy dwa czy 10, a za którymś razem nie będziemy mieli już nic do obrony. I zaczniemy masowo tracić te bezcenne życia ludzie, bo nie przemyśleliśmy sobie kwestię ekonomii wojny. Jeżeli będziemy podchodzić w ramach tej logiki do wyposażenia naszych wojsk … to dążenie do najwyższej jakości może się zakończyć tym iż po kilku miesiącach walk nasze brygady pancerne będą jeździć terenówkami i bezcenne życie wyszkolonego czołgisty chronić będzie tylko blacha samochodu. Tym się kończy taka logika.
Ukraińcy wszędzie podkreślają, że przy wojnie tej skali, najlepszym sprzętem jest nie ten, który jest dostępny na polu walki tu i teraz. Wcale nie najbardziej zaawansowany techniczny, bo on często więcej czasu spędza w remoncie niż w służbie. I nie trzeba myśleć, że Ukraińcy po prostu nie umieją o sprzęt dbać bo to sowiecka mentalność. Należy zakładać, że w trakcie intensywnej wojny poniesiemy straty, zmobilizujemy rezerwistów, których wyszkolenie będzie znacząco odbiegać od wyszkolenia zawodowego żołnierza i umiejętność posługiwania się zaawansowanym sprzętem spadnie. A nasze centrum serwisowe albo zostaną rozbite uderzeniami rakietowymi albo zostaną zapchane ogromna ilością uszkodzonego sprzętu więc i remontować trzeba będzie w warunkach prowizorycznych. Tak wygląda realna wojna dużej intensywności. Najlepszy sprzęt to ten, który jest zawsze na polu walki i jest łatwy do remontu i zastąpienia i jest jednocześnie wystarczająco zaawansowany na tego konkretnego przeciwnika. Sprzęt który jest o jeden złoty droższy bo jest lepszy niż to co opisałem – jest już zły, bo on tylko generuje niepotrzebne dodatkowe wydatki na utrzymanie i zapycha logistykę i tyły. Dostęp do części zamiennych, łatwy dostęp do amunicji, niezawodność sprzętu w wojnie tej skali są ważniejsze od jego walorów technicznych. Oczywiście dobrze jest mieć tak rozbudowaną logistykę i zaplecze że stać was i na ilość i na jakość. Ale czy Polska na pewno należy do takich krajów? Mam wątpliwości, czy nawet USA do takich krajów należą.
Musimy mentalnie wreszcie odejść od logiki małych wojenek ze słabo uzbrojonym przeciwnikiem i wrócić do logiki, która panowała w Drugiej Wojnie Światowej. Gdzie czołgi Sherman czy T-34 były górą nie z powodu ich wyższych walorów technicznych. I strategię należy budować w oparciu o środki walki na które cię stać zakładając nie najlepszy scenariusz z możliwych a najgorszy. ______________________________________________________________
Zachęcam do wspierania mojej niezależnej publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews
Zostaw komentarz