Duże polskie miasta nie są obecnie objęte pełną ochroną przeciwrakietową – przekazał gen. bryg. Michał Marciniak, wiceszef Agencji Uzbrojenia.
Nie są i nie będą. Może takie obiekty jak rafineria, jakieś zakłady niezbędne wojsku, ale jakiego spasionego generała w Polsce będzie obchodzić los kogoś w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu, … nie mówiąc o nieco mniejszych.
Większość ludzi w służbach w Polsce jest tak odklejonych, że nie umieją powiązać tego, że ich przywileje, emerytura zależy od tego czy my mamy pracę, chęci do pracy i czy jesteśmy bezpieczni.
Wierzcie mi. Dlatego wielu obrotnych, inteligentnych nie odnajduje się w tym lub po pewnym czasie nie gadają o niczym innym jak to ile zostało im jeszcze do emerytury.
Polacy są bezbronni a nawet wojsko zaopatrzone w super drogie nowe gadżety długo nie powalczy jak nie dostanie pomocy z zewnątrz czy my ich nie nakarmimy (jak we wrześniu 39).
Oni nawet nie mają wystarczającej ilości środków medycznych na dłuższą walkę i zmuszeni zostaną ogołocić szpitale cywilne i prywatne.
Nie wiedzieliście o tym? To już wiecie.
Nie dość, że nie zapewnią bezpieczeństwa, to jeszcze staną się szybko problemem dla cywilów jeżeli nowa wojna nie będzie przypominać tej na Ukrainie gdzie pół świata im dostarcza wszystko niezbędne do życia i walki.
W przypadku III światowej bez pomocy z zewnątrz dla naszej armii będzie zdolna kilka tygodni, w niektórych miejscach czymś kilka miesięcy walczyć.
Amunicja, paliwo, żywność, środki medyczne, … mają tego tak niewiele, że dłużej nie ma szans.
Autor: Diario
Zostaw komentarz