Wierzę Dorocie, bo sam mam podobne informacje. Także politycy związani z obozem władzy umieszczają posty, które w skrócie sprowadzają się do tego, by na razie trzeba zatkać nos, a na państwo prawa przyjdzie czas później. Odwiedzając różne fora #SilniRazem widzę tam nie tylko zgodę, ale wręcz nawoływanie do przemocy, odbicia siłą TK, kolejnej instytucji państwa po TVP, Prokuraturze, a wczoraj Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. D. Tusk musiałby być świętym, a nie jest, by nie ulec tej presji. Da się to zrobić? Da, ale kolejna władza już nawet nie będzie szukała pozorów praworządności w zawłaszczaniu wszystkiego.
Co ważne polskim politykom umyka, że w naszym lesie, gdzie jak w znanym dowcipie partyzanci z PiS biją się z Niemcami z KO pojawił się gajowy – Konfederacja, który może wygonić całe to towarzystwo. Przypomnijmy, że komisjach wyborczych przy dużych poligonach i bazach wojskowych, jak Wędrzyn, Drawsko Pomorskie, Nowa Dęba, czy Dubicze Cerkiewne S. Mentzen miał w I turze wyborów prezydenckich od 32 do nawet 39% poparcia, a w komisji na misji wojskowej w Kosowie aż 51%. Zmęczeni tą ciągłą nawalanką wojskowi mogą wpaść na pomysł, by wziąć sprawy w swoje ręce. Wiem, że oficjalnie to wszyscy byliśmy przeciwko stanowi wojennemu, ale ja pamiętam, jak wielu ludzi było autentycznie wdzięcznych W. Jaruzelskiemu, że skończył z „solidarnościowym bałaganem”, jak niewielu z 10 mln członków „S” było gotowych walczyć z komuną. I myślę, że i obecnie w polskim społeczeństwie narastają takie oczekiwania. Przyznam, że dawno nie byłem tak pesymistycznie nastawiony do wizji przyszłości Polski.

Autor: Krzysztof Panek