To był jeden z największych sukcesów militarnych Powstania Warszawskiego. Opanowanie gmachu PAST-y nie byłoby jednak możliwe bez słynnych minerek z Kedywu.

Budynek Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej przy Zielnej przed wojną był jednym z nielicznych warszawskich drapaczy chmur. Drugi co do wysokości po Prudentialu, podczas Powstania Warszawskiego stał się punktem zapalnym. Już 1 sierpnia 1944 roku został odcięty i otoczony. Jednak znajdujący się w środku liczny niemiecki garnizon odmówił kapitulacji. Dla powstańców oznaczało to długą, wyczerpującą walkę wręcz. Dopiero po niemal trzech tygodniach udało się wykonać wyłom, dzięki któremu PAST-a została zdobyta. Dokonały tego dziewczyny z kobiecego oddziału specjalnego Kedywu AK.

20 sierpnia 1944 r. polska flaga zawisła na dachu Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej przy ul. Zielnej. Zdobycie budynku było jednym z największych sukcesów Powstania Warszawskiego. 20 sierpnia 1944 r. 3 tyg walk, Powstańcy Warszawscy zdobyli gmach PASTy przy ul. Zielnej.
By zdobyć 8 piętrowy gmach, Polacy musieli go wcześniej podpalić. W czasie ataku, by złamać niemiecki opór, przy użyciu strażackiej motopompy wtłoczono mieszankę paliw, którą podpalono.

Wdarcie się do budynku ułatwiło także wysadzenie ściany sąsiadującej kamienicy. Wielu Niemców popełniło samobójstwo, skacząc z górnych pięter płonącego wieżowca. W piwnicy ukryła się niewielka grupa esesmanów, którzy poddali się pod groźbą użycia miotaczy ognia.
Funkcjonariusze tej zbrodniczej formacji prawdopodobnie zostali rozstrzelani po krótkim przesłuchaniu. W piwnicach odnaleziono też polskich pracowników centrali telefonicznej, których zastał tam wybuch zrywu. Uwolniono też kilkunastu wziętych do niewoli powstańców.

Szalejący w gmachu pożar przesądził o zwycięstwie Polaków. Do niewoli dostało się 121 Niemców. PAST-a pozostała w polskich rękach do końca Powstania.
Niemcy traktowali gmach PASTy jako obiekt o znaczeniu strategicznym. Przechodziły tędy wszystkie połączenia telefoniczne Berlina z okupacyjnymi władzami, a także z całym frontem wschodnim. Zdobycie PASTy miało dla powstańców znaczenie symboliczne i strategiczne.
Od początku powstania żołnierze Armii Krajowej podejmowali próby odbicia gmachu przy ul Zielnej 37, obsadzonego przez niemieckich snajperów. Krwawe walki o PASTę trwały 20 dni.

Ostatecznie 20 sierpnia budynek został zdobyty przez batalion „Kiliński”, przy współudziale jednostek specjalnych i służb technicznych dowództwa I Obwodu Okręgu Warszawskiego AK.

Aby pokonać niemiecką załogę, powstańcy podpalali budynek za pomocą miotaczy ognia, zrobionych ze strażackich motopomp. Akcją dowodził osobiście dowódca batalionu „Kiliński”, rotmistrz „Leliwa” Henryk Leliwa-Roycewicz.

Po zdobyciu PASTy z budynku wyprowadzono 115 jeńców, w tym 7 niemieckich oficerów oraz 6 rannych żołnierzy. Zginęło 36 Niemców.
Po stronie polskiej poległo 38 osób, a rannych zostało 63. Dane te nie obejmują osób cywilnych i strat innych placówek zlokalizowanych wokół PAST-y, na przykład placówki przy ulicy Królewskiej 16 i żołnierzy innych oddziałów, którzy ochotniczo włączyli się do walki.
PASTa była przed wojną drugim po Prudentialu najwyższym budynkiem w Warszawie.

Następnego dnia, 21 sierpnia, zdjęcia filmowe ze zdobycia PAST-y stanowiły główny materiał kroniki filmowej wyświetlonej w kinie „Palladium”. Był to jeden z największych sukcesów militarnych w czasie powstania.