Decyzja o stworzeniu CPK była decyzją polityczną, podjętą bez rozmowy z kimkolwiek z ówczesnej opozycji. I dlatego decyzja o losie CPK będzie miała również polityczny charakter, niezależnie od takich, czy innych ekonomicznych argumentów.
Jeśli ktoś chce zrozumieć na czym polega jedna z najważniejszych barier rozwoju Polski, to właśnie na tym. Brak ciągłości w planowaniu długofalowych inwestycji zaszkodził już wielu państwom, bo tylko w nielicznych – tak się składa, że zwykle w tych bogatszych – politycy potrafią się samoograniczyć.
Jednak los CPK to kosztowny wprawdzie, ale w sumie drobiazg w porównaniu z kosztami chaosu prawnego, który w warunkach kohabitacji zaczął właśnie narastać w tempie geometrycznym.
Historia (Polski i powszechna) uczy, że takie kryzysy zawsze kończyły się dwojako:
1) Rzadziej – kompromisem, który w naszym przypadku wymagałby nowelizacji konstytucji. Rozwiązałoby to znacznie poważniejsze problemy niż maglowany obecnie casus Kamińskiego&Wąsika, takie jak dwuwładza w SN i Prokuraturze, czy kwestionowanie statusu KRS i TK. Wszystkie one dopiero przed nami.
2) Częściej – metodą siłową. Przebieg wydarzeń w TVP wskazuje, że idziemy już żwawo w tym kierunku. Uzasadnienie zawsze się znajdzie.
Istotniejsze jest jednak coś innego: czy nowa większość istniejąca w obecnym Sejmie, która będzie legitymizować te działania utrzyma się w tym i w kolejnych parlamentach. Bo jeśli nie, to kolejna rotacja władzy będzie jeszcze brutalniejsza. Taka jest logika każdego konfliktu politycznego: gdy nie jest łagodzony, to musi eskalować.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz