yyyy…

Skończył mi się czas?

Tak, Ok. 50 sekundy pierwszej odpowiedzi, skończył się Donald Tusk.

A miało być tak:
1. Marsz miliona
2. Sondażowa mijanka w ub. Tygodniu
3. Weekend pod znakiem ofensywy
4. Dobicie watahy w debacie
5. Rozjechanie pisiorów na ostatniej prostej.

A wyszło?

1. Marsz 300 tysięcy
2. „Mamy ich” ale tylko w wyobraźni fuhrera
3. Weekendowa klapa
4. yyyy, skończył mi się czas?
5. Ups. Pociąg odjechał, a ja na peronie…

I NAWET SZYKOWANY Z GENERAŁAMI, KTÓRZY W TO UWIERZYLI, DECYDUJĄCY CIOS, WYSZEDŁ JAK ZAMACH STAUFENBERGA.

Oj Friedrich z Klausem nie będą zadowolni. Ale Polska wreszcie odetchnie…

Przypominam mój tekst: „Skąd oni ich brali” (czytaj).

Autor: prof. Grzegorz Górski
Polski prawnik, nauczyciel akademicki, adwokat, polityk, samorządowiec, doktor habilitowany nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, od 2011 do 2014 sędzia Trybunału Stanu. Więcej na stronie autorskiej: grzegorzgorski.pl