W przedwyborczej – przynajmniej oficjalnie – kampanii, środowiska polityczne wytaczają różne argumenty. Zazwyczaj za te najważniejsze uważają kwestie gospodarcze. Niespecjalnie zajmują się sprawami kulturowymi, światopoglądowymi, samorządności i obywatelskości – tu Paweł Kukiz jest wyjątkiem, politycznym.

I ci, którzy podkreślają kwestie gospodarcze, idą w kierunku albo zamrożenia wydatków socjalnych (tu nie do końca się zgadzam, niektóre uznaję za konieczne ze względu na bezpieczeństwo społeczne państwa, choć powiązałbym je z aktywnością gospodarczą beneficjentów), obniżenia podatków i ich uproszczenia (tu pełna zgodna) lub też kierunkiem opieki zdrowotnej wyrażonej kiedyś słowami premiera, który powodzianom odpowiedział: trzeba się było ubezpieczyć.

Niestety zdecydowana większość nie zauważa związku stanu polskiej gospodarki z niezależnością polityczną państwa polskiego wobec podmiotów, w których państwo polskie funkcjonuje (UE – przede wszystkim, NATO, układy bilateralne i wielostronne – np. z Ukrainą).

Nie widzi tego też PiS w sposób systemowy, tylko doraźny np. za sprawą tzw. relokacji napływających do Europy imigrantów, protestując – i słusznie – za ich przymusowym rozmieszczeniem w państwach członkowskich UE lub w przypadku braku zgody na to – karaniem.

PiS wyciąga także argument, że powstrzymało wypływ z Polski środków za sprawą wyeliminowania karuzeli vatowskich. Chwała mu za to, ale gdzie winni tego stanu za PO/PSL siedzą, w którym więzieniu – chętnie bym się dowiedział.

Jako się rzekło, faktycznie niezależna polityka jest gwarancją niezależności i rozwoju gospodarki. Dlatego nie tyle w kategoriach stricte politycznych należy widzieć, kompromitującą polskich zwolenników koncepcji klęczenia przed Niemcami, wypowiedź Manfreda Webera o „zastąpieniu PiS”, by „Polska wróciła do Europy”, ale też w kategoriach gospodarczych.

„Fakt, że w kierowanej przez niego Europejskiej Partii Ludowej znajdują się Platforma Obywatelska i PSL, które starają się odebrać władzę „neo-sanacji”, jak niechętni nazywają Zjednoczoną Prawicę, pozwala się tego domyślać” jakimi metodami ma się to stać „ (http://pressmania.pl/prof-romuald-szeremietiew-niemcy-juz-w-xx-wieku-wspolnie-z-rosjanami-zniszczyli-ii-rzeczpospolita/).

Jak Polska wróci do Europy za sprawą tych środowisk, to niemieckie firmy utrącą w Polsce resztki gospodarczej niezależności. Inna sprawa, że w programach wyborczych żadnego środowiska nie widzę prób oporu przed tym stanem.

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.