19 czerwca 2017 roku, jako poseł Kukiz’15, w rozmowie z redaktorem Jackiem Bańką na antenie Radia Kraków (https://www.radiokrakow.pl/rozmowy/jozef-brynkus-ci-przybysze-to-osoby-ktore-mozna-potraktowac-jako-barbarzyncow/) odnosząc się do kwestii tzw. uchodźców zalewających Europę, a i także docierających do Polski, stwierdziłem, że po pierwsze nie są to uchodźcy, tylko tzw. nachodźcy, a w rzeczywistości co najwyżej migranci socjalni. Nawet nie zarobkowi. Przybysze, którzy z niechęcią podejmują jakąś pracę. Wolą się rejestrować w kilku miastach, by dostać tzw. socjal.

Wskazałem, że to są osoby, których celem jest zniszczenie europejskiej cywilizacji. Historycznie rzecz ujmując, należy ich traktować jako barbarzyńców, którzy chcą europejską cywilizację opartą na pierwotnych, dziś dodam, że niezreformowanych przez protestantyzm i jego mutacje, chrześcijańskich zasadach, greckich i rzymskich normach zburzyć. Wtedy też mówiłem, a teraz to się sprawdza niemal dosłownie, że struktura demograficzna tych przybyszy świadczy o tym, że powodem ich „nachodźctwa na Europę” nie jest ucieczka przed wojną, ale przeniesienie form i zasad ich życia oraz kultury tutaj, do Europy, a nawet Polski. Mówiłem, że „idą młodzi, dobrze odżywieni, Potem dopiero pojawiają się kobiety”. Jak oceniał mój wywiad dziennikarz wadowice24.pl  były to mocne słowa. Przytoczył też moją analizę jakie to przynosi skutki dla Polski i co powinien rząd tzw. Zjednoczonej Prawicy zrobić (https://wadowice24.pl/polityka/mocne-slowa-posla-z-wadowic-o-uchodzcach/.

Wtedy uznałem – 8 lat temu, że procedury tzw. relokacji uchodźców są bezprawne z punktu widzenia traktatów unijnych. Wskazywałem, że przyjęta przez rząd PO-PSL ugoda co do relokacji jest fatalna dla Polski.

Wskazywałem, że Kukiz’15 protestuje przeciwko temu. Proponowałem, by Polska pomagała uciekinierom w Libanie, Syrii, a broniła się przed nachodźcami tak, jak USA czy Australia, które to państwa traktowały ich jako cywilizacyjne, ideologiczne, polityczne, ekonomiczne i wręcz egzystencjalne zagrożenie. 

Najlepsze jest to, że ta analiza i podkreślane przeze mnie zagrożenie ze strony tzw. imigrantów nie zostały wówczas zauważone, a dziś są eksponowane podczas protestów organizowanych przez Konfederację i środowiska patriotyczne. Moimi słowami posługują się organizatorzy obecnych protestów, być może także dlatego, że wielu z nich wywodzi się z ruchu obywatelskiego Kukiz’15, w imieniu którego i własnym, wówczas się wypowiadałem.

Przyznam, że nie byłem tu odkrywczy. Moje stanowisko to skutek oddziaływania Oriany Falaci i jej analizy napływu do Europy przybyszy z krajów arabskich oraz ich agresywności. Sam przed dobrych kilkudziesięciu laty byłem kilka razy w pracy w Niemczech. Owszem było tam sporo imigrantów. Przede wszystkim z Turcji, ale i byli Kurdowie, I oni się w Niemczech zadomowili, Nie stanowili takiego problemu ani społecznego, ani ekonomicznego ani nawet kulturowego, jak obecnie. Bo była ich zdecydowana mniejszość, ale też byli w swoich krajach rodzimych wychowani w innej świadomości i kulturze. Dziś są poważnym problemem. Ich dzieci fascynują się religią swojej cywilizacji czyli islamem. Dodatkowo ta fascynacja potęgowana jest nachalną i wręcz przymusową indoktrynacją nowych przybyszy przybywających z kręgu kulturowego islamu. Bo tam państw świeckich już nie ma. Świeckim państwem na pewno nie jest Turcja,

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji