Nie twierdzę, że alerty RCB informujące o zagrożeniach nie są potrzebne, ale jeśli jednego dnia mieszkańcy wschodnich powiatów dostają ich kilka lub kilkanaście, informujących np. o ruskich dronach po ukraińskiej stronie, to się do nich przyzwyczajają, a potem, zaczynają je ignorować. Bo nie da się inaczej, normalnie żyć.

RCB, od pewnego czasu, przesadza zdecydowanie z tymi alertami, nie tylko na wschodnich rubieżach Polski.

Ostrzega przed zjawiskami atmosferycznymi, które nie mają znamion kataklizmów.
Przymrozkami, mgłą, opadami deszczu/śniegu, na które jeszcze 20 lat temu, nikt nie zwróciłby uwagi itd.
Jest ich czasami tak dużo i tak mało są precyzyjne, że zaczynamy je ignorować.

Bo jak mawiał #Cyceron – „consuetudo altera natura est”, „przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka”.

Psychologia katastrof, jedna z nowszych gałęzi psychologii, zajmuje się właśnie reakcjami człowieka na ekstremalne wydarzenia takie jak: wybuch wulkanu, tajfuny, powodzie et cetera.

Wnioski jakie płyną z badań nad zachowaniami w takich sytuacjach, są następujące.
Człowiek najczęściej ignoruje znaki ostrzegawcze bo się właśnie do nich przyzwyczaił.

Pokazuje to erupcja Wezuwiusza z 79 r. n.e.
Kiedy pojawiły się pierwsze wstrząsy tektoniczne, zapowiadające wybuch, mieszkańcy Pompejów i Herkulanum – w większości – robili to co każdego dnia.
Ani do głowy im nie przyszło by się ewakuować.

Dlaczego?

Bo od 62 roku n.e. czyli dużego trzęsienia ziemi poprzedzającego kataklizm, takie wstrząsy zdarzały się prawie codziennie.
Po jakimś czasie, stały się trwałym elementem ich codzienności.

Przecież, nie da się żyć permanentnie na walizkach i z plecakiem ratunkowym pod łóżkiem.

Zaczynamy ignorować znaki ostrzegawcze/alerty o grożącym nam niebezpieczeństwie bo taka jest ludzka natura.
Przyzwyczajamy się do nich.

Ot cała filozofia.
Sorry, psychologia.

Dlatego, moim zdaniem, trzeba wypracować inny sposób ostrzegania społeczeństwa przed grożącym jej niebezpieczeństwem.

Może stopniując ich skalę.
Od 1 np. do 10.
Albo ostrzegając dopiero wtedy, kiedy to jest konieczne.

Bo w innym przypadku, zbagatelizujemy zbliżającą się erupcję Wezuwiusza.

#psychologiakatastrof #Wezuwiusz #RządoweCentrumBezpieczeństwa #alerty #zagrożenia #katastrofy