Narodowy spis potwierdził to, co wszyscy i tak wiedzieliśmy: starzejemy się na potęgę! I nawet pandemia spotęgowana dalekowzroczną polityką obecnego rządu tego nie zmieni.
Być może zatem już czas, aby zabrać się za tworzenie Partii Emerytów. Koledzy z PiS, którzy zdominowali ten rozwojowy elektorat dostają na naszych oczach zadyszki, a za chwilę kolejne fale drożyzny sprawią, że nasi emeryci zaczną się rozglądać za nowym reprezentantem, który da im więcej. A Partia Emerytów obiecałaby im emeryturę obywatelską, równą dla każdego (już PiS wyjaśnił większości co za ziółka mają w III RP wyższe emerytury i dlaczego), a co najważniejsze ich waloryzację wyprzedzającą wzrost cen.
Wszystkim, którzy będą chcieli poniżej błysnąć wiedzą gospodarczą i dowodzić, że jest to system antyrozwojowy i skazany na bankructwo, chciałbym uświadomić, że tkwią w paradygmacie ekonomii, która umiera na naszych oczach.
Nowa ekonomia, której apostołowie są dziś obecni w różnych miejscach sceny politycznej, zakłada, że im ubożsi ludzie (a któż jest biedniejszy od emeryta?) dostają więcej środków od państwa, tym lepiej dla gospodarki, a przede wszystkim sprawiedliwej.
Nie pytajcie jak to jest możliwe, bo to kwestia wiary. A tak jak wiadomo czyni cuda.
Z kolei czysto biznesowo opłaca się zakładać domy opieki dla seniorów. Najlepiej w tych rejonach Polski, gdzie jest najmniejsza liczba lekarzy…
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz