Współpracownik Jakubiaka obciąża siebie i sypie polityka!
Dziś cz. 2 materiału o „lewych” podpisach.
W ciągu ostatnich pięciu dni Marek Jakubiak, kandydat na prezydenta RP, kwestionował wszystkie podejrzenia, o udział w fałszowaniu podpisów na jego listach poparcia z 2020 r. Ujawnione przez „Gońca” informacje nazwał wypocinami przy czym strasznie się przy tym denerwował.
W wielu wywiadach i rozmowach rozmowach forsował swoją najnowszą wersję zdarzeń. Taką wersję dla naiwnych.
Starałem się wierzyć posłowi, w końcu przecież, to także kandydat na prezydenta RP i to po raz drugi. A tacy ludzie przecież nie kłamią.
No, ale jak słuchałem, jak wciska te bzdury, to oczy przecierałem ze zdumienia, bo jak tłumaczy się poseł Jakubiak?
No, ale po kolei. Świat się wtedy zatrzymał. Zamknięta przestrzeń powietrzna niemal nad całym światem. Ludzie zamknięci w domach, do pracy chodzili tylko ci, którzy musieli. Biznesmeni szukali pomysłów na szybki i opłacalny interes – sprowadzając do Polski maski, płyny dezynfekcyjne czy zwykłe rękawiczki chirurgiczne.
A poseł Jakubiak co robił po wybuchu pandemii Covid 19?
No dwoił się i troił, by wysłać 100 tysięcy złotych (8 przelewów w 2 tygodnie) do jednej ze spółek. Polityk twierdzi, że była to zaliczka na budowę jego imperium w Londynie (miniony poniedziałek Radio Zet)
Oniemiałem. Już prędzej faktycznie uwierzyłbym mu gdyby twierdził, że podpisy znalazł pod wycieraczką.
No ale niech będzie. Tylko dlaczego tak wytrawny polityk a i biznesmen zleca budowę swojego imperium spółce, która nie wybudowała nawet domku z kart. W ogóle nie zajmuje się żadnymi budowami. W ogóle to podmiot niemalże jednoosobowy, a jej właściciel ma na koncie kilka wyroków karnych. Ostatni z końca zeszłego roku. Co zrobił pan Krzysztof Sadowski z Drobina?
Nie uwierzycie!!!! Podrobił podpis swojego kumpla i wstawił go do umowy najmu. Potem podpisał jeszcze za niego i na niego umowę na energię, za którą potem nie płacił. Sąd uznał Sadowskiego za winnego.
Do fałszerstw dochodziło w 2021 r. Jakby tego było mało Sadowski był też członkiem komitetu wyborczego Jakubiaka w wyścigu o urząd prezydenta w roku 2020 (sic).
Jakubiak chwali też Sadowskiego w Radiu Zet mówiąc, że chłopina uczciwy, sam do niego przyszedł (nie wiadomo kiedy) i zrezygnował z budowy imperium w wyniku „czegoś” i całe 100 tysiaków wpłacił mu spowrotem na konto.
No i tu kolejny problem. Bo czemu wpłacił a nie przelał z rachunku spółki, do której Jakubiak pieniądze wysłał?
No i tu pojawia się kolejny problem. Jakubiak swoje imperium budował z prywatnych pieniędzy, bo przelewy robił z prywatnego konta. No, ale tam.
Gorsze jest to, że zapracowany w kampani prezydenckiej (2020 r.) Jakubiak, pomylił się na dodatek i te pieniążki przelał do jeszcze innej spółeczki. Na szczęście, miał takie szczęście, że w tej spółeczce „łapę” na kontach trzymał również pan Sadowski. I jak tylko pan Jakubiak te swoje zaliczki na imperium w Londynie wysyłał, to pan Sadowski natychmiast a najpóźniej następnego dnia przelewał na konto swojej córki z tytułem przelewu ” Od TATY”.
No i w sumie sprawa przycichła, bo pierwszy prokurator prowadzący śledztwo od 2020 r. specjalnie sie nie wysilał i w sumie, to nic nie znalazł. Uzbierał tylko „kupkę” 38 tomów akt, ale zarzutów nikomu nie postawiono do dziś. I wszystko szło ku umorzeniu a tu nagle….
Pojawił się „Goniec” i ujawnił w minioną niedzielę nowe dowody m.in przelew na 20 tys. zł i sprawa wróciła jak bumerang.
Pan Marek Jakubiak się wściekł. 20 minut po emisji materiału, kandydat na prezydenta zażądał od szefa „Gońca” Janusza Schwertnera, zdjęcia materiału o fałszerstwach w jego sztabie. I nawrzucał naczelnemu, że jest kłamcą i oszczercą. Po czym zagroził sądem. I potem powtarzał tę swoją wersje w kolejnych mediach.
Zażądał też od nas, ujawnienia informatora i zlecił mu, by poszedł do prokuratury i zeznawał, skoro ma taką wiedzę.
Mam więc dla pana posła dobrą wiadomość. Jeden z członków pańskiego komitetu wyborczego z 2020 r. wysłuchał pańskich próśb i postanowił ujawnić prawdę o tych 140 tysiącach „lewych” podpisów. No, co prawda, to nie mój informator, ale z tego co mówi wynika, że ma obszerniejszą wiedzę niż nasz informator i w większości zdarzeń sam brał udział. Powinien być pan zadowolony panie pośle.
A dziś ujawniamy kulisy operacji fałszowania podpisów na listach poparcia dla Marka Jakubiaka a także kolejne przelewy od polityka.
Zostaw komentarz