Bardzo lubiłem słuchać pana Kożuszka, to jedna z niewielu, poza Salonikiem Dziennikarskim audycja na którą czekałem. Niestety ostatnio pan Kożuszek mam wrażenie gada głupoty, co skomentowałem następującym wpisem.
„Nie zgadzam się z pańską opinią. Mamy taką sytuację, która wyraźnie pokazuje że NIE MAMY RACJONALNEJ PODSTAWY WIERZYĆ W TO, ŻE USA W RAZIE WOJNY NAM POMOŻE.
USA może nam nie pomóc z powodu „dealu z Rosją”, z powodu tego że nie będzie miała czym, np zaangażuje się w wojnę na Tajwanie lub inny konflikt, nie będzie zgody opinii publicznej „czemu nasi chłopcy mają ginąć za jakiś Białystok, niech Europa broni się sama”, wpływ np agentury „są inne ważniejsze sprawy”, „nie opłaca nam się konflikt z Rosją, bo lepiej zarabiać na handlu z Rosją”, fizyczny brak zasobów, mała liczba dostępnej broni i żołnierzy, (co obserwujemy w związku z wojną na Ukrainie).
Wystarczy że będzie spełniony JEDEN z tych warunków, a nie będzie REALNEJ i SKUTECZNEJ pomocy z USA. Zakładanie, że USA nam pomoże mając świadomość tego, że musi być spełnione tyle warunków, na które kompletnie nie mamy wpływu, jest działaniem głupim i samobójczym, moim zdaniem nie do obrony. Podobnie było w 1939 roku, gdzie zakładano że zachód „automatycznie” będzie nas bronił. Czas pokazał że mimo umów i zobowiązań ZACHÓD NIE POMÓGŁ.
Mamy tu szereg wg mnie naiwnych „tłumaczeń i wyjaśnień” które nic nie tłumaczą i nic nie wyjaśniają, bo nie dają odpowiedzi na powyżej przytoczone przeze mnie argumenty.
Jaki jest skutek naiwnej wiary w to że USA nam pomoże? Taki że NIE PRZYGOTUJEMY SIĘ DO EW WOJNY WE WŁAŚCIWY SPOSÓB. Ukraina pokazała ze ich armia, bez wojskowego zaangażowania się NATO (poza dostawami broni), daje sobie radę w tej wojnie, czyli MOŻNA, jeśli się chce, ale trzeba CHCIEĆ. Natomiast jeśli liczy się na to że „przyjdą Amerykanie i obronią” nie trzeba się tym przejmować. Nie trzeba budować skutecznej armii, państwa przygotowanego na wojnę, bo po co?
Pan robi POLSCE i społeczeństwu straszną krzywdę, próbując zafałszować to że relacje USA-Europa, USA-Rosja, USA-Polska SIĘ DIAMETRALNIE ZMIENIŁY. Że polityka USA sprzed 2 lat, i ta teraz to inne polityki, zakładanie że te zmiany „nie mają większego znaczenia”, że to „służy Tuskowi” a argument, że „czasem mąż zachowuje się nie tak jak byśmy oczekiwali” jest kompletną głupotą, bo „złe zachowanie męża” zwykle nie kończy się zniszczeniem kraju, wymordowaniem dużej liczby obywateli, i stratą wolności i suwerenności.
Jedynym racjonalnym założeniem jest to że NIKT NAM NIE POMOŻE W TEJ WOJNIE i musimy się do niej przygotować sami, jeśli pomogą to super, ale jeśli nie to trzeba sie przygotować tak żeby dać radę się obronić SAMEMU. Jeśli będziemy tak przygotowani, to Rosja nas nie zaatakuje, bo Rosja atakuje tych, którzy wydają jej się słabsi.
Jeśli jakieś kraje nam pomogą DRUGIE SUPER, ale pomogą nam tylko wtedy kiedy będziemy dysponować REALNĄ SIŁĄ, a nie opowiadać bajk o tym jak potężni jesteśmy.”
Na co pan Kożuszek był łaskaw odpisać „W 1940 USA też „nie miały czym”, także na Pacyfiku ”
Odpisałem na ten post, że porównywanie USA z roku 1940 i USA z 2025 jest bez sensu, bo w 1940 roku udział produkcji USA w produkcji światowej, to było ponad 50%, a współcześnie to ok 18%, podałem przykłady jak bardzo USA nas poparły w Jałcie, jak zareagowały na Katyń, itd.
Po chwili mój post zniknął.
Więc napisałem to samo, tylko rozszerzyłem o podanie źródeł „„największa chińska państwowa stocznia wybudowała w 2024 więcej komercyjnych statków — mierząc tonażem — niż cała amerykańska branża stoczniowa od końca II wojny światowej.”
https://www.csis.org/analysis/china-dominates-shipbuilding-industry
Dodałem wypowiedzi dyplomacji USA która odmówiła skomentowania zbrodni katyńskiej.
i zadałem pytanie „Na jakiej podstawie pan twierdzi że USA nam pomogą”, ten post również zniknął.
Zastanawia mnie kto te posty usuwa? Przecież posty nie były napastliwe, nie były kłamstwem, podałem źródła, ale mimo to zostały usunięte. Został (jak do tej pory) tylko ten w którym napisałem:
„W 1940 r. marynarka USA przewyższała japońską o około 50 % w tonażu całkowitym.
Japonia miała więcej lotniskowców (10 vs 7) w 1940 roku, co dawało jej potencjał w projekcji lotniczej, mimo mniejszego tonażu całkowitego.
USA ~1 100 000 t Flota silna w niszczyciele i pancerniki, 7 lotniskowców
Japonia ~730 000 t Flota silna w krążowniki i lotniskowce, mniej niszczycieli”
Tak mnie zastanawia, jak to się stało, że te moje posty zniknęły…?
Zostaw komentarz