Dla niektórych ludzi przetrwanie w wielkim mieście okazuje się trudniejsze niż ucieczka przez syberyjską tajgę. Dziad Borowy, człowiek wychowany wśród lasów, krzaków i dzikiej przyrody, niejedno już przeżył — ale Warszawa okazała się przeciwnikiem znacznie bardziej podstępnym.

W tajdze trzeba było uważać na wilki, mróz i niedźwiedzie. W Warszawie — na sygnalizację świetlną, mandaty, prywatne krzaki i galerie handlowe.

I właśnie wtedy rozpoczęła się najbardziej niebezpieczna wyprawa Dziada Borowego, Wszaka i Kloca…

WIELKA WYPRAWA DO DŻUNGLI WIELKIEGO MIASTA!