Bohdan Szczerbyk był Ukraińcem z Wołynia Miał 26 lat gdy zginął w Donbasie.

Teraz, gdy jedzie się w kierunku Łucka, niedaleko za Torczynem, we wsi Usicze, widać z szosy dwie wbite w jego grób flagi: ukraińską i polską z napisem „WSZYSTKO DOBRZE”…Takie było Jego życzenie.

Przez wiele lat mieszkał i pracował w Polsce, gdy rozpoczęła się wojna zdecydował się rzucić wszystko i iść walczyć z Moskalami. Zginął we wrześniu zeszłego roku w Donbasie. W jednym z ostatnich SMSów do matki, przeczuwając najgorsze poprosił by nad jego grobem powieszono polską flagę z napisem „wszystko dobrze”.

Bohdan był wierzący, . „Już wiem, że i na ziemi jest piekło” pisał z frontu w jednym SMSów do mamy i obiecywał, ze jeśli Bóg mu pozwoli wrócić, nie opuści żadnego nabożeństwa w cerkwi. Pisał, też wiersze. W ostatnim prosił Boga by nie spotkał na swojej drodze żadnego wroga. I tak go skończył:

„Jestem zmęczony, mój Boże. Nie chcę więcej zabijać.
Chroń ich przede mną, przed moim gniewem za moich braci.
Zwróć żywym rosyjskiej matce jej syna.
Błagam Cię, mój Boże! Nie ja chciałem jego krwi”

Grób zauważył z drogi, a potem historię dobrego człowieka, wiernego syna Ukrainy, ktory kochał też Polskę wyśledził i opisał na TT #Kerakles. Wielkie dzięki!

#wszystkodobrze

Autor: Agnieszka Maria Romaszewska-Guzy
Polska dziennikarka prasowa i telewizyjna, dyrektor Biełsat TV, od 2011 wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.