Czytam kolejne teksty o tym jak to Zachód nas zdradził. Wojska NATO co prawda dalej u nas stacjonują, ale zdrada, Jałta i nas sprzedali.

Przypomniał mi się przy tej okazji tekst, który kiedyś przeczytałem. Wiele lat temu otóż doradca Wojciecha Jaruzelskiego Wiesław Górnicki napisał raport dla generała o myśli politycznej Muammara Kadafiego. Stwierdził w nim, że aby zrozumieć lidera Wielkiej Ludowo-Socjalistycznej Libijskiej Arabskiej Dżamahiriji należy rozróżnić dwie podstawowe jednostki chorobowe w psychiatrii, a mianowicie paranoję i schizofrenię. W mowie paranoika, jak pisał Górnicki, nie zgadza się nic, w mowie schizofrenika zgadza się wszystko. Poza podstawową przesłanką rozumowania. Dalej zaś Górnicki stwierdzał, że lider rewolucji „cierpi na obydwie choroby”.

Skądinąd spotkałem kiedyś towarzysząc Tacie lidera rewolucji. Lider pół godziny opowiadał, czemu zakazał kredek (sic!). Zakazał ich zaś, bo skończą się kolory (cokolwiek to znaczy). Ojciec słuchał lidera z pełną powagą, po czym panowie płynnie przeszli do rozmowy o libijskich długach wobec Polski. I jedynie po powrocie do domu ojciec pokazał mi palcem, że mam nic nie mówić, nalał (po raz pierwszy również mi) whisky, popukał się znacząco w głowę, usiadł, wypił, wstał, dolał sobie i powiedział (na tyle głośno, by się dobrze nagrało), że Kadafi to wybitny przywódca.

Wracając jednak do rodzimego domu bez klamek stwierdzam, czytając histeryczne głosy o zdradzie, Jałcie etc, że to na szczęście tylko ta druga choroba. Pół biedy niby, że nie obydwie, ale leczyć się jednak trzeba.

Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u)