Wszystkich, którzy pogardliwie nazywają protestujących pod TK, „emerytami oszołomami”, „wyznawcami Republiki”, „ciemnogrodem”, czy „faszystami”, wszystkich, którzy ich lekceważą i deprecjonują, proszę, by z wolności słowa zawdzięczanej niektórym z tych ludzi, w tym poturbowanemu wczoraj Adamowi Borowskiemu, korzystali odpowiedzialnie.
Pan Adam i inni poświęcają czas i zdrowie, bez względu na warunki pogodowe pilnując jednego z ostatnich przyczółków naszej demokracji. Co nie dziwi, skoro w latach 80. siedzieli w PRL-owskich aresztach i więzieniach za to, że się tejże demokracji domagali. Dziwi natomiast pogarda, jakiej doznają ze strony beneficjentów ich walki, w tym młodych. Stąd apel o bardziej stonowany język.
Wystarczy przeczytać biografię Adama Borowskiego – zwłaszcza młodzi ludzie powinni to uczynić – by wiedzieć, że demokrację docenia bardziej, niż ci, którzy od urodzenia z jej dobrodziejstw korzystali. Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski otrzymał przecież „za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce”, czyli za to, że je wywalczył.
Czynił to kolportując opozycyjne pisma (jak „Biuletyn Informacyjny KSS KOR”, „Robotnik”, czy wydawnictwa NOWa), kierując Komitetem Założycielskim, a potem Komitetem Zakładowym NSZZ Solidarność w Miejskim Przedsiębiorstwie Robót Elektrycznych w Warszawie, wreszcie pracując w Komisji Interwencji i Mediacji NSZZ Solidarność Regionu Mazowsze.
Po wprowadzeniu stanu wojennego czynił to organizując strajk w swoim zakładzie pracy, następnie działając w ukryciu z obawy przed aresztowaniem, współtworząc Porozumienie CDN (Ciąg Dalszy Nastąpi), zrzeszające działaczy z 40 warszawskich zakładów pracy, a potem strukturę Międzyzakładowego Robotniczego Komitetu Solidarności, powstałego z CDN.
Czynił to uczestnicząc w wielu spektakularnych akcjach podziemia, jak wmurowanie w dniu 31 maja 1982 r. na Placu Zwycięstwa tablicy upamiętniającej poległych górników z kopalni „Wujek”, uwolnienie ze Szpitala przy ul. Banacha w Warszawie postrzelonego przez MO działacza Jana Narożniaka, czy rozwieszanie niepodległościowych transparentów, plakatów i kolportaż ulotek.
Dlatego raz jeszcze apeluję o więcej szacunku: zgromadzeni pod TK bronią demokracji, którą części z nich zawdzięczacie.
Autor: Agnieszka Jędrzak
Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, historyk. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego i studiów MBA, przez 15 lat związana z Instytutem Pamięci Narodowej, gdzie odpowiadała m.in. za współpracę międzynarodową oraz projekty edukacyjne i historyczne, w tym „Szlaki Nadziei. Odyseja Wolności”. Specjalizuje się w promocji polskiej historii i dziedzictwa narodowego za granicą. Biegle włada językiem francuskim i angielskim, zna także hiszpański i rosyjski. Od 7 sierpnia 2025 r. Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, nadzorująca Biuro do Spraw Polonii oraz Biuro Odznaczeń i Nominacji.
Zostaw komentarz