Poznaliśmy się w drugiej połowie lat 90., gdy zamieszkałem w Warszawie. Nigdy nie zapomnę naszej wspólnej pracy nad książką „Polska 1989-2009. Ilustrowany komentarz historyczny”. Powyższe zdjęcie pochodzi właśnie z tego okresu. Przeglądaliśmy wtedy tysiące zdjęć i dyskutowaliśmy godzinami o tym, co z nich wynika. Chyba z nikim innym nie spierałem się w tak sympatycznej atmosferze jak właśnie z Pawłem. W końcu wybraliśmy blisko trzysta fotografii układających się w wielobarwny portret pierwszych dwóch dekad III RP.
A wczoraj przeczytałem Jego znakomity esej w najnowszym numerze „Polityki”, w którym napisał słowa brzmiące teraz jak testament:
„Czuję się bezsilny, słuchając o kolejnych aferach, które już nie budzą głębszych emocji. Korupcja polityczna jest wszechpotężna. Scena publiczna oddala się od nas. Już nawet nie jest obca, wstrętna, zniechęcająca, ale po prostu pusta, żadna, w której tak bardzo nie chcę się rozpoznać. Skłania do bezradnej irytacji, rodzi przygnębienie. Na nic nie mamy wpływu. Uciekam od polityki lub jej lokalnej namiastki. Nie widzę powodu, by się jej przyglądać, bo tam nic nie ma poza koteriami. Żadnej refleksji, myśli, programów”.
Myślę tak samo od dawna, choć wciąż tli się we mnie maleńki płomyczek nadziei, że nie wszystko jest już stracone. Szkoda, że nie zdołam do Niego zadzwonić i powiedzieć mu tego.
Żegnaj Pawle, spoczywaj w spokoju.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz