Dzisiejszy dzień w okręgu nr 12 potwierdził, że PiS prowadzi kampanię na siedząco. Premier Szydło jest zmęczona i to widać po jej twarzy na spotkaniach z emerytkami i emerytami. Co ciekawe zabiera ze sobą tylko niektórych kandydatów.
Czy to oznacza, że PiS ma świadomość porażki w okręgu nr 12?
Chyba trzeba odpowiedzieć na to pytanie twierdząco. Kompletnie zaniedbują młody elektorat, który np. w Wadowicach wcale nie poleci do Konfederacji, tylko za radnym Mlakiem. I ten chyba faktycznie ten trzeci mandat dla PO wyszarpie. PiS będzie się cieszył z czterech.
Ratunkiem ogólnopolskim dla PiS jest układ Hołownia – Kosiniak-Kamysz. I tu widać madrość starego postkomucha Czarzastego, który powiedział, że Lewica już nigdy tego błędu nie popełni i nie pójdzie do wyborów – tak na wszelki wypadek – jako koalicja. Jednak nie wszyscy te lekcję z losów Czarzastego wyciągnęli.
Kosiniak-Kamysz z Hołownią (przy wtórze Koboski) prężą muskuły, ale chyba tym razem tygrysek i płaczuś przeszarżowali. Wszyscy im koło ratunkowe podają – Kwaśniewski, Tusku, Czarzasty – nawołują, by głosować na tę tzw. trzecią drogę. A maszyniści: Kosiniak i Hołownia kierują ją na bocznicę. I tylko PiS się z tego cieszy.



Zostaw komentarz