Historia pokazuje jedną rzecz: wojna rzadko zaczyna się od czołgów. Najpierw pojawiają się sabotażyści.
Dywersja to zawsze sygnał, że ktoś testuje odporność państwa, jego reakcje, czas odpowiedzi służb, jakość zabezpieczeń i poziom paniki społecznej. Gdy te elementy są słabe — agresor wchodzi głębiej.Przed wybuchem II wojny światowej – dywersja była pierwsza.
Zanim Wehrmacht przekroczył granicę Polski 1 września 1939 r., w wielu miejscowościach działały niemieckie grupy sabotażowe, które: wysadzały mosty, niszczyły linie kolejowe, przecinały łączność, oznaczały cele dla lotnictwa. Te działania były prowadzone przez Selbstschutz, Abwehrę, Freikorpsy i lokalne niemieckie organizacje paramilitarne.
To samo było w innych konfliktach. Na Bałkanach (lata 90.)Przed otwartą wojną w Chorwacji i Bośni pojawiały się:wysadzanie mostów,blokowanie torów,
niszczenie infrastruktury energetycznej,ataki na stacje radiowe.To zawsze było preludium, testowaniem terenu.
Bliski Wschód – wojny izraelsko-arabskie
Sabotaże na liniach energetycznych, rurociągach i kolejach poprzedzały pełnoskalowe konflikty, zwłaszcza w latach 50. i 60.
Tam sabotaż był standardowym narzędziem politycznym.
A co było przed wojna na Ukrainie? (2014 i 2022)
Zanim Rosja weszła na Krym i Donbas:pojawiały się sabotaże infrastruktury, niszczono maszty telekomunikacyjne,blokowano tory,atakowano posterunki policji.
W 2022 r. przed atakiem pełnoskalowym:cyberataki,
ataki na sieci energetyczne,
eksplozje podejrzanego pochodzenia na tyłach infrastruktury.
Polska jest państwem NATO,
krajem tranzytowym dla wsparcia Ukrainy,regionem strategicznym dla całej Europy. Tu wszystkie działania dywersyjne mają znaczenie podwójne: militarne i polityczne.
Sparaliżowanie linii Warszawa–Lublin nie jest tylko uderzeniem w pociąg.
To uderzenie w krwiobieg kraju. Musimy mieć tego świadomość, że od dywersji zaczyna się wojna.
Zanim spadnie pierwszy pocisk, ktoś wysadza tor, ktoś przecina kabel, ktoś zarzuca łańcuch na sieć trakcyjną.
Historia nie daje tu żadnych złudzeń — dywersja jest zawsze próbą sił, badaniem odporności państwa i sygnałem ostrzegawczym, którego nie wolno lekceważyć.
Zostaw komentarz