Nawrocki i jego doradcy próbują zmiękczyć nieco konfrontacyjny, jak dotychczas, styl jego urzędowania. Chce się pokazać jako „dobry tatuś”, lub „brat łata”, z którym można kraść kury. Ale to zwykła ściema mająca poprawić jego notowania.
KO i Lewica odmówiły spotkania w Pałacu.
Zdaniem Tuska, to zwykły chwyt propagandowy.
I jest w tym co mówi premier, trochę racji.
Doradcy Nawrockiego zapewne analizują bacznie sondaże poparcia dla najważniejszych polityków w Polsce.
Z kilku z nich wynika, że sporej części Polaków nie podoba się „wojna na górze”, między Tuskiem i rządem oraz parlamentem, a „dużym pałacem”.
Wielu z nich o tę wojnę obwinia Nawrockiego i domaga się zmiany stylu urzędowania.
Stąd te koncyliacyjne gesty wobec Tuska, Sikorskiego, parlamentu.
Ale to nie jest istotna zmiana jakościowa, ale lekkie przypudrowanie jego wojowniczej miny, którą prezentował dotychczas.
Chwilowa przerwa, w wojnie, która na dobre rozpocznie się przed wyborami parlamentarnymi, bo Nawrockiemu się marzy zmiana większości parlamentarnej, a co za tym idzie, i rządu.
Nie można zatem dać się zwieść pozorom.
Sam, jako rzecznik prezydenta, brałem udział w takich spotkaniach i referowałem je później dziennikarzom.
Były one zawsze poświęcone konkretnemu tematowi np. jakiejś ustawie czy przyszłym działaniom głowy państwa podczas zagranicznych wizyt.
Kwaśniewskiemu bowiem zależało na poznaniu opinii poszczególnych klubów, choć nie zawsze je uwzględniał.
Taki styl, koncyliacyjny, był cechą jego prezydentury od samego początku, do końca drugiej kadencji.
Nie była to chwilowa zmiana mająca na celu ocieplenie jego wizerunku.
A Nawrockiemu tylko o to chodzi.
O ciut lepszy wizerunek, bo ten prawdziwy, wojowniczy odsłoni zaraz po takich umizgach.
Istotne jest bowiem nie to co mówi lub jak wygląda, ale czy zamierza przestać wetować, jak leci, kolejne przedłożenia rządowe jak choćby ustawy przywracające właściwy porządek prawny w Polsce.
Po owocach go poznamy, a nie po kilku słodko-kwaśnych uśmiechach do opozycyjnych polityków.
A te raczej nie będą słodkie, ale kwaśne.
Zostaw komentarz