„Nie idź tam, gdzie wiedzie ścieżka. Idź tam, gdzie jej nie ma i zostaw ślad.”
To zdanie zawsze było mi bliskie. Może dlatego, że nigdy do końca nie potrafiłem żyć według gotowych scenariuszy. Zbyt często widziałem ludzi, którzy dla świętego spokoju rezygnowali z siebie, swoich pytań, własnego głosu. Ja nie umiałem.
Wiele razy łatwiej byłoby mi milczeć, dopasować się, iść razem z tłumem i być grzecznym chłopcem.Ale wtedy czułbym, że powoli znikam. Dlatego wybierałem własną drogę, nawet jeśli była trudniejsza i bardziej samotna. Bo człowiek, który całe życie idzie wyłącznie cudzym śladem, na końcu często nie wie już, kim naprawdę jest.
Dziś wiem jedno. Lepiej iść przez życie nierówno, czasem pod wiatr, ale po swojemu, niż wygodnie maszerować drogą wybraną przez innych. Bo ślad zostawia nie ten, kto bał się zbłądzić, ale ten, kto miał odwagę szukać własnego kierunku.

Zostaw komentarz