Czy PIS dostał wystarczająco w dupę, by po ponownym dojściu do władzy, nie powrócił do polityki aPISmentu, OBŁASKAWIANIA wszystkich – Unii Europejskiej, celebrytów, pseudoekologów, banderowców itp.

Czy do końca zdają sobie sprawę, że to obłaskawianie gówno dało a chamy wzięły to za objaw słabości?

Czy nie wrócą do tej polityki w imię pozorów spokojnego trwania przy korycie?