Miały być „darmowe europejskie fundusze” i wielki sukces negocjacyjny, a jest twarde lądowanie w brutalnej rzeczywistości! Wystarczyło zaledwie pół roku, by unijna pożyczka SAFE podrożała dla Polaków o… 8 MILIARDÓW ZŁOTYCH.

Gdy w maju uroczyście podpisywano umowę na 43,7 mld euro, euro kosztowało ok. 4,21 zł, a dług opiewał na ok. 184 mld zł. Dziś, przy słabnącym złotym i kursie w okolicach 4,40 zł, to samo zobowiązanie wynosi już 192 miliardy złotych!

I to dopiero początek:

🔴 Ryzyko walutowe: Zadłużyliśmy się w obcej walucie, więc każda słabość złotówki uderza bezpośrednio w budżet państwa i kieszenie podatników.

🔴 Rosnące odsetki: Oprocentowanie pożyczki ustalane przez Brukselę skoczyło już z 3,17% do 3,40%. Jak wyliczają analitycy, oznacza to dodatkowe 2,8 mld euro (ponad 12 mld zł!) samych odsetek do spłaty.

🔴 Pętla na dekady: To nie jest bezzwrotna dotacja, tylko komercyjny dług rozpisany na 45 lat, który będą spłacać nasze dzieci i wnuki.

Przed tym scenariuszem ostrzegali niezależni ekonomiści i opozycja. W odpowiedzi słyszeliśmy jedynie uśmiechy i zaklęcia o „taniej pożyczce”. Dzisiaj rząd nabrał wody w usta, a licznik bije bezlitośnie. Tak wygląda w praktyce „europejski profesjonalizm” – rachunek jak zwykle zapłacą Polacy!