I tak od kilkuset już lat nieustannie zagrożona, jak nie przez obce państwa i ideologie, to przez rodzimych kretynów, zdrajców, donosicieli i zakompleksionych pajaców, dla których polskość to nienormalność. Których ta polskość uwiera, ale którym brak ikry, by mimo wielu licznych zapowiedzi się wysiedlić z kraju, którym pogardzają.

Wielu ucieszyłoby się z pewnością z upadku Polski lub przynajmniej z jej dewastacji, splugawienia i rozjechania walcem przeróżnych obcych jej kulturze cywilizacji.

Niedoczekanie wasze. Słowa polskiego hymnu nie są apoteozą sielskiego życia w szlacheckim dworku czy na daczy za miastem, nie są pochwałą piękna przyrody ojczystej czy wielkich dzieł kultury narodowej. To nie pacyfistyczno-ekologiczna przyśpiewka zblazowanej młodzieży. To walka z szablą w ręku w imię wolności i suwerenności, to ciągłe powracanie w miejsca, z których nas wyrzucono, to przypominanie całej Europie o swoim upartym istnieniu i burzenie nieświętego spokoju.

Niech żyje Polska! Niech żyją Polacy!

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry

Grafikę wprowadzająca do tekstu została zamieszczona na zasadzie cytatu zgodnie z prawem prasowym za stroną: doba.pl