Od wielu miesięcy mówiłem w różnych mediach, że gdy w końcu ustaną problemy z brakiem szczepionek, w ciągu 2-3 miesięcy rząd PiS stanie przed najpoważniejszym problemem od chwili przejęcia władzy. Problemem związanym z grupą 40-45% polskich obywateli, którzy nie będą się chcieli zaszczepić, a wśród których przeważać będą zwolennicy obecnego obozu władzy.
Na razie wymyślono – by zachęcić do szczepienia – loterię, ale nie sądzę aby dało to większy niż kilkuprocentowy efekt, podobnie jak i tzw. paszport covidowy. Już niebawem rząd (czyli de facto PJK) będzie musiał zdecydować, czy przejść do porządku dziennego nad ponad jedną trzecią społeczeństwa, która konsekwentnie nie będzie zainteresowana zaszczepieniem się, z wszystkimi tego epidemiczno-politycznymi konsekwencjami, czy też wprowadzić przepisy zobowiązujące do szczepienia, ryzykując z kolei tąpniecie w sondażach na rzecz Konfederacji oraz ZZ i jego komanda, które zapewne za chwilę ogłosi się przeciwnikiem takiego rozwiązania.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz